Choć dystymia nie brzmi tak groźnie jak depresja, w praktyce potrafi latami odbierać radość życia, energię i motywację. To zaburzenie, które rozwija się powoli i niepostrzeżenie – tak bardzo, że wiele osób przez lata nie zdaje sobie sprawy, że zmaga się z chorobą. Psycholog Aleksandra Czarnecka z Poradnie Zdrowia Psychicznego Psychoklinika wyjaśnia, czym dystymia różni się od depresji, jakie daje objawy i jak można skutecznie ją leczyć.
Dystymia, czyli utrwalone zaburzenie depresyjne (Persistent Depressive Disorder), to łagodniejsza, ale przewlekła forma depresji. Objawy muszą utrzymywać się co najmniej dwa lata u dorosłych lub rok u dzieci i młodzieży.
Jak tłumaczy psycholog Aleksandra Czarnecka:
- Dystymia ma charakter przewlekły, chory ma stale obniżony nastrój, zaś w epizodzie dużej depresji obserwujemy momenty remisji i nawrotów (objawy mają charakter epizodyczny). Różna jest też świadomość chorego na temat doświadczanego problemu. Pacjenci z dystymią uważają, że 'zawsze tacy byli'.
To kluczowa różnica – osoby z depresją zazwyczaj odczuwają wyraźną zmianę stanu psychicznego, podczas gdy osoby z dystymią latami funkcjonują na obniżonym nastroju, traktując go jako naturalny element swojej osobowości.
Objawy dystymii często są subtelne, ale stale obecne. Właśnie dlatego łatwo je zbagatelizować. Należą do nich m.in.:
Co istotne, wiele osób mimo objawów dobrze funkcjonuje zawodowo i rodzinnie. Jak zauważa specjalistka:
- Wielu ludzi z dystymią funkcjonuje 'normalnie' – pracują, uczą się, dbają o rodzinę – ale odczuwają ciągłe niezadowolenie i emocjonalne wyczerpanie.
Dystymia nie ma jednej przyczyny – rozwija się w wyniku współdziałania czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych.
Czynniki biologiczne:
Czynniki psychologiczne:
Czynniki środowiskowe i społeczne:
Dystymia rozwija się powoli, a jej objawy mogą wydawać się cechami charakteru, a nie zaburzeniem nastroju. Psycholog wyjaśnia:
- Osoba przyzwyczaja się do 'gorszego nastroju'. Wielu ludzi uważa, że 'taka jest ich osobowość', przez co nie zgłaszają się o pomoc.
Dodatkowo dystymia rzadko prowadzi do spektakularnych kryzysów – chory nadal wykonuje swoje obowiązki, dlatego otoczenie często nie dostrzega problemu.
Najlepsze rezultaty daje połączenie psychoterapii i farmakoterapii. Leczenie jest długofalowe i wymaga cierpliwości, ale może znacząco poprawić jakość życia.
Psychoterapia
Szczególnie skuteczne są:
Farmakoterapia
Stosuje się leki przeciwdepresyjne, najczęściej SSRI lub SNRI, zawsze dobrane przez psychiatrę. Pełne efekty pojawiają się zwykle po kilku tygodniach lub miesiącach.
Warto również korzystać z grup wsparcia, psychoedukacji oraz zadbać o aktywność społeczną.
Choć leczenie specjalistyczne jest podstawą, codzienne nawyki mają realny wpływ na samopoczucie. Psycholog rekomenduje:
Jak podkreśla Aleksandra Czarnecka:
- Nade wszystko – warto być życzliwym wobec siebie – zaakceptować, że dystymia to choroba, a nie ‘lenistwo’ czy ‘słabość’.
Dystymia może wydawać się „lżejszą” formą depresji, ale jej przewlekłość czyni ją wyjątkowo obciążającą. Dobra wiadomość jest taka, że dzięki psychoterapii, lekom i zmianom w codziennym funkcjonowaniu, możliwe jest stopniowe odzyskiwanie energii, radości oraz poczucia skuteczności.
Kluczowe jest jedno - nie bagatelizować długotrwałego smutku. Jeśli utrzymuje się miesiącami lub latami, warto zgłosić się do specjalisty.
Autodiagnoza z TikToka i Instagrama? Psycholog ostrzega przed niebezpiecznymi uproszczeniami
Praca zdalna wypala po cichu. Jak rozpoznać pierwsze sygnały?
Masz kryzys? Zadzwoń – te dwa numery mogą uratować życie
Sztuczna inteligencja w kryzysie psychicznym – pomoc czy zagrożenie?
Lorazepam w „Białym Lotosie”: lek uspokajający czy pułapka uzależnienia?
Czy trzeba mieć problem, żeby iść na terapię? Psychoterapeutka odpowiada
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Autodiagnoza z TikToka i Instagrama? Psycholog ostrzega przed niebezpiecznymi uproszczeniami
Praca zdalna wypala po cichu. Jak rozpoznać pierwsze sygnały?
Masz kryzys? Zadzwoń – te dwa numery mogą uratować życie
Sztuczna inteligencja w kryzysie psychicznym – pomoc czy zagrożenie?
Lorazepam w „Białym Lotosie”: lek uspokajający czy pułapka uzależnienia?
Czy trzeba mieć problem, żeby iść na terapię? Psychoterapeutka odpowiada