Coach kariery Sylwia Ogunleye z Poradni MeWell tłumaczy, że zamiast dążyć do idealnego podziału czasu, warto postawić na life–work integration – świadome łączenie pracy z życiem osobistym. Chodzi o to, by obie sfery wzajemnie się wspierały, zamiast ze sobą rywalizować, a poczucie spójności było ważniejsze niż perfekcyjna równowaga.
Przez lata słyszeliśmy, że kluczem do dobrego życia jest work-life balance – idealna równowaga między pracą a życiem prywatnym. W praktyce jednak wiele osób doświadcza frustracji, próbując „idealnie podzielić” dobę na dwie części, które w rzeczywistości nie chcą się od siebie oddzielić. Praca przenika do domu, dom do pracy, a poczucie, że „ciągle robię za mało”, potrafi towarzyszyć przez cały dzień.
Z perspektywy coacha coraz częściej mówię wprost: nie jestem fanką work-life balance. Dużo bliższa jest mi koncepcja life–work integration – czyli świadomego integrowania pracy z życiem, zamiast ustawiania ich po przeciwnych stronach barykady. Bo praca jest częścią życia, a nie czymś, co dzieje się obok niego. Pytanie brzmi nie „jak oddzielić jedno od drugiego?”, ale: jak sprawić, by te obszary wspierały się nawzajem, zamiast ze sobą walczyć?
Dla mnie balans nie oznacza równego podziału czasu ani perfekcyjnej harmonii każdego dnia. Oznacza raczej poczucie, że to, jak żyję i pracuję, jest spójne z moimi wartościami i aktualnym etapem życia. Są momenty, gdy praca naturalnie wysuwa się na pierwszy plan – projekt, zmiana, intensywny okres. Są też takie, gdy ważniejsze stają się relacje, zdrowie, regeneracja.
Dlatego zamiast mówić o równowadze, wolę mówić o integracji. O świadomym podejmowaniu decyzji, które uwzględniają całość życia, a nie próbują je sztucznie dzielić. Balans nie jest stanem, który się „osiąga” i odhacza na liście. To proces ciągłego dostrajania się do zmieniających się potrzeb.
Jednym z najczęstszych błędów jest dążenie do ideału. Wiele osób zakłada, że jeśli dobrze zaplanuje dzień, tydzień czy miesiąc, to wszystko się zmieści – praca, rodzina, rozwój, odpoczynek. Gdy to się nie udaje, pojawia się poczucie porażki. Tymczasem życie rzadko bywa symetryczne i przewidywalne.
Innym błędem jest traktowanie odpoczynku jako nagrody za „wystarczająco dobrze wykonaną pracę”. W takiej logice regeneracja zawsze przegrywa z kolejnym zadaniem. Często spotykam się też z przekonaniem, że problemy z przeciążeniem wynikają wyłącznie z braku organizacji czasu. Tymczasem bardzo często ich źródłem są trudności z wyznaczaniem granic, mówieniem „nie” albo potrzeba spełniania cudzych oczekiwań kosztem własnych.
Zdrowe granice rzadko powstają w wyniku jednej wielkiej decyzji. Najczęściej budują się poprzez drobne, powtarzalne działania. To może być świadome rozpoczynanie i kończenie dnia pracy – nawet jeśli pracujemy z domu. To krótkie przerwy, w których naprawdę odrywamy się od ekranu. To też umiejętność sprawdzania ze sobą: Czy to, co robię teraz, naprawdę jest konieczne?
Pomocne bywa również nadawanie rytmu dniu i tygodniowi - stałe pory na pracę, odpoczynek, kontakt z bliskimi. Nie chodzi o sztywny harmonogram, ale o ramy, które dają poczucie bezpieczeństwa. W integracji życia i pracy kluczowe jest też to, by praca nie wypełniała całej przestrzeni mentalnej. Nawet jeśli fizycznie odbywa się w domu.
Poczucie winy jest bardzo częstym towarzyszem osób, które starają się „pogodzić wszystko”. Gdy jesteśmy w pracy, myślimy, że powinniśmy być z bliskimi. Gdy jesteśmy z bliskimi, że zaniedbujemy obowiązki. Warto zauważyć, że to poczucie winy rzadko wynika z realnych zaniedbań, a częściej z nierealistycznych oczekiwań wobec siebie.
Jednym z ważniejszych kroków jest zaakceptowanie faktu, że nie da się być w stu procentach dostępnym dla wszystkich i zawsze. Integracja życia i pracy polega na dokonywaniu wyborów, czasem trudnych, i braniu za nie odpowiedzialności bez ciągłego karania się wewnętrznym krytykiem. Pomaga też zmiana pytania z „czy robię wystarczająco dużo?” na „czy to, co robię teraz, jest zgodne z tym, co dla mnie ważne?”
To, co działało w wieku 30 lat, niekoniecznie sprawdzi się po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce. Na różnych etapach życia zmieniają się role, odpowiedzialności, poziom energii i potrzeby. Młodsze osoby często skupiają się na budowaniu kariery i stabilizacji. W późniejszych etapach coraz większego znaczenia nabiera zdrowie, autonomia, sens i jakość relacji.
Dlatego zamiast szukać jednej „złotej recepty” na balans, warto regularnie aktualizować własne strategie. Zatrzymywać się i pytać: Co teraz jest dla mnie najważniejsze? Co chcę wzmocnić, a z czego mogę zrezygnować? Integracja życia i pracy daje na to przestrzeń - pozwala elastycznie dopasowywać sposób funkcjonowania do aktualnej sytuacji, zamiast próbować wpasować się w sztywny model.
Balans między pracą a życiem prywatnym nie polega na perfekcyjnym podziale czasu ani na spełnianiu wszystkich oczekiwań jednocześnie. Dużo bliżej mu do poczucia spójności, tego, że sposób, w jaki pracujemy, jest zgodny z tym, jak chcemy żyć.
Life–work integration nie oznacza pracy non stop ani rezygnacji z odpoczynku. Oznacza świadome decyzje, elastyczność i gotowość do zmiany strategii wtedy, gdy dotychczasowa przestaje nam służyć. A to właśnie ta uważność i gotowość do dostrajania się do siebie sprawiają, że życie zawodowe i prywatne mogą się wzajemnie wzmacniać, zamiast konkurować o naszą energię.
Trzecia kariera: coach o tym, jak odkrywać nowe ścieżki zawodowe po 55.
Praca zdalna wypala po cichu. Jak rozpoznać pierwsze sygnały?
Twoje ciało wie, że przesadzasz – jak stres z pracy objawia się w zdrowiu
„Szklany sufit” i „lepka podłoga”: jak coaching pomaga kobietom w karierze
Czy coaching jest dla każdego? Jak znaleźć właściwego specjalistę?
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Trzecia kariera: coach o tym, jak odkrywać nowe ścieżki zawodowe po 55.
Praca zdalna wypala po cichu. Jak rozpoznać pierwsze sygnały?
Twoje ciało wie, że przesadzasz – jak stres z pracy objawia się w zdrowiu
„Szklany sufit” i „lepka podłoga”: jak coaching pomaga kobietom w karierze
Czy coaching jest dla każdego? Jak znaleźć właściwego specjalistę?