Nowy partner, nowy związek, a po pewnym czasie znów pojawia się ten sam problem? Powtarzające się konflikty, emocjonalnie niedostępni partnerzy czy poczucie, że trzeba nieustannie zabiegać o bliskość, mogą skłaniać do pytania, dlaczego kolejne relacje wyglądają podobnie. Jednym z czynników mogą być doświadczenia z dzieciństwa i utrwalone sposoby budowania bliskości, choć nie oznacza to, że przeszłość determinuje nasze dorosłe związki.
Powtarzające się wzorce w związkach romantycznych są częstym przedmiotem zainteresowania psychologii oraz pojawiają się jako temat w gabinetach psychoterapeutycznych. Jak to się dzieje, że pomimo zmiany partnerów kolejne związki przypominają poprzednie pod względem konfliktów, sposobu komunikacji, poziomu bliskości czy nierównowagi zaangażowania?
Jednym z czynników mogących wyjaśniać to zjawisko są doświadczenia z okresu dzieciństwa, w szczególności jakość relacji z rodzicami lub innymi ważnymi osobami w naszym życiu, które pełniły rolę opiekunów. Teoria przywiązania, stworzona przez Johna Bowlby’ego i rozbudowana w następnych latach przez Mary Ainsworth, zakłada, że wczesne doświadczenia interpersonalne przyczyniają się do kształtowania sposobów postrzegania siebie, innych ludzi i bliskich relacji. Późniejsze badania wskazują, że jakość relacji rodzic–dziecko jest powiązana z funkcjonowaniem w związkach romantycznych w dorosłości, choć nie musi mieć to charakteru deterministycznego.
Celem niniejszego artykułu jest omówienie mechanizmów, poprzez które doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na wybór partnerów, funkcjonowanie w relacjach romantycznych i powtarzanie niekorzystnych schematów. Przedstawiono również sygnały świadczące o możliwym odtwarzaniu wzorca, możliwości jego samodzielnego rozpoznania oraz rolę psychoterapii w modyfikowaniu utrwalonych sposobów budowania bliskości.
Pytanie „dlaczego ciągle trafiam na takich samych partnerów?” często pojawia się po zakończeniu kolejnego związku, który – mimo innej osoby, innych okoliczności i pozornie odmiennej historii – zakończył się podobnie jak poprzednie. Jeden partner był emocjonalnie niedostępny, kolejny również. W jednym związku pojawiała się nadmierna zazdrość, w następnym kontrolowanie. Ktoś przez lata próbował „zasłużyć” na uwagę partnera, a inna osoba wielokrotnie wybierała osoby wymagające ratowania. Nie oznacza to jednak, że człowiek świadomie poszukuje cierpienia ani że „ma pecha do ludzi”. Wybór partnera jest procesem złożonym, na który wpływają między innymi preferencje, podobieństwo, dostępność potencjalnych partnerów, doświadczenia społeczne, cechy osobowości oraz kontekst kulturowy. Badania nad doborem partnerów pokazują, że nie istnieje jeden mechanizm pozwalający przewidzieć, dlaczego konkretna osoba wybierze właśnie tę, a nie inną osobę.
Jednocześnie istotną rolę może odgrywać historia wcześniejszych relacji. Szczególnie ważne są doświadczenia związane z poczuciem bezpieczeństwa, dostępnością emocjonalną opiekunów, sposobem rozwiązywania konfliktów oraz tym, czy dziecko mogło liczyć na pomoc i akceptację w sytuacjach stresu. Badania wskazują na związki między jakością relacji rodzic–dziecko a późniejszym funkcjonowaniem w relacjach romantycznych, między innymi w zakresie jakości interakcji, przystosowania do związku i bezpieczeństwa przywiązania.
Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że człowiek nie zawsze wybiera to, co obiektywnie najlepsze, lecz częściowo to, co jest mu psychologicznie znajome.
Jeżeli w dzieciństwie bliskość wiązała się z nieprzewidywalnością, napięciem albo koniecznością zabiegania o uwagę opiekuna, dorosła osoba może mieć trudność z rozpoznaniem spokojnej, stabilnej relacji jako atrakcyjnej. Nie oznacza to, że każdy człowiek wychowany w trudnych warunkach będzie wybierał podobnych partnerów. Można jednak postawić hipotezę, że wcześniejsze doświadczenia wpływają na oczekiwania dotyczące tego, jak relacja „powinna” wyglądać.
Badania nad doborem partnerów wskazują również na znaczenie familiarności, czyli oswojenia z określonymi cechami i sposobami zachowania, oraz podobieństwa między partnerami.
Dlatego osoba, która od dzieciństwa znała relację pełną napięcia, może nieświadomie interpretować intensywność jako oznakę silnego uczucia. Z kolei spokojna dostępność emocjonalna może początkowo wydawać się jej obca, mało atrakcyjna czy nie budzić wystarczająco silnych emocji, aby być rozpoznana jako romantyczna.
Teoria przywiązania J. Bowlby’ego zakłada, że doświadczenia z bliskimi opiekunami przyczyniają się do powstawania względnie trwałych oczekiwań dotyczących relacji. Dziecko uczy się między innymi, czy inni ludzie są dostępni, czy można na nich polegać oraz czy własne potrzeby zasługują na uwagę.
W dorosłości podobne oczekiwania mogą być aktywowane w relacjach romantycznych. Badania pokazują, że niektóre doświadczenia interpersonalne z wczesnego okresu życia mogą mieć niewielkie, ale długotrwałe związki z funkcjonowaniem w związkach romantycznych wiele lat później. Jednocześnie późniejszy partner może pełnić funkcję ochronną i częściowo osłabiać negatywny wpływ wcześniejszych doświadczeń. Oznacza to, że przeszłość jest ważnym elementem historii człowieka, ale nie jest jego wyrokiem.
Wczesna relacja z opiekunem jest jednym z kontekstów, w których rozwija się sposób regulowania emocji i poszukiwania bliskości. W późniejszych relacjach romantycznych może to przejawiać się między innymi w sposobie reagowania na odrzucenie, konflikt, dystans czy potrzebę wsparcia.
W literaturze dotyczącej dorosłego przywiązania często wyróżnia się między innymi wymiar lęku przed odrzuceniem oraz unikania bliskości. Badania wskazują, że niepewne wzorce przywiązania wiążą się z mniej korzystnymi sposobami udzielania i odbierania wsparcia w parach. Może się to przejawiać tym, że osoba z lękowym stylem przywiązania może nadmiernie monitorować zachowanie partnera i obawiać się porzucenia. Osoba z unikającym stylem przywiązania może mieć trudność z wejściem w zależność, ujawnianiem swoich potrzeb i przyjmowaniem bliskości. Z kolei osoba o bezpiecznym stylu przywiązania zazwyczaj łatwiej korzysta ze wsparcia i toleruje zarówno bliskość, jak i autonomię.
Nie należy jednak traktować tych kategorii jak sztywnych typów osobowości. Ludzie mogą funkcjonować inaczej w różnych relacjach, a ich sposoby reagowania mogą zmieniać się pod wpływem różnych życiowych doświadczeń.
Współczesne badania wskazują na coraz większe znaczenie jakości relacji małżeńskiej rodziców dla bezpieczeństwa przywiązania dziecka. Dziecko uczy się relacji nie tylko poprzez to, jak jest traktowane przez swoich rodziców. Obserwuje także relację między dorosłymi. Jeżeli konflikty w rodzinie są rozwiązywane poprzez krzyk, wycofanie, karanie ciszą, kontrolę lub agresję, dziecko może nauczyć się, że właśnie takie zachowania są częścią bliskiej relacji. Z kolei obserwowanie konstruktywnego rozwiązywania konfliktów może dostarczać alternatywnego modelu.
Powtarzający się schemat nie musi oznaczać identycznego partnera. Często powtarza się przede wszystkim dynamika relacji.
Możliwe sygnały ostrzegawcze to:
Nie ma podstaw, aby twierdzić, że człowiek jest skazany na powielanie relacji swoich rodziców, jednak warto mieć świadomość tego, jak te pierwotne wzorce wpływają na nasze dorosłe wybory. Stabilność wzorców przywiązania jest umiarkowana, a w dłuższych okresach życia może dochodzić do znaczących zmian, ale też dorosłe doświadczenia mogą utrwalać przeszłe wzorce.
Warto równocześnie pamiętać, że dorosłe związki mogą pełnić również funkcję korekcyjną i wpływać na nasze postrzeganie rzeczywistości. Bezpieczny, wspierający partner może stanowić nowe doświadczenie interpersonalne, które pozwala nauczyć się, że bliskość nie musi oznaczać utraty autonomii, odrzucenia czy ciągłego napięcia. Dlatego bardziej trafne jest stwierdzenie, że dzieciństwo wpływa na wybór partnerów w dorosłości, ale nie determinuje tych wyborów.
W wielu przypadkach pierwsze zmiany można rozpocząć samodzielnie. Kluczowym elementem jest przejście od pytania: „Dlaczego zawsze trafiam na takich ludzi?” do bardziej analitycznego: „Jaki wzorzec powtarza się w moich relacjach i jaki jest mój udział w jego utrzymywaniu?”. Nie oznacza to obwiniania siebie. Szczególnie w relacjach przemocowych odpowiedzialność za przemoc ponosi osoba stosująca przemoc. Analiza własnego wzorca powinna służyć zwiększeniu sprawczości, a nie przenoszeniu odpowiedzialności za cudze zachowanie na osobę doświadczającą krzywdy. Pomocne może być przeanalizowanie kilku poprzednich związków według podobnego schematu:
Takie ćwiczenie może ujawnić powtarzalną sekwencję zdarzeń, której pojedyncza relacja nie pozwala dostrzec.
Samodzielna refleksja może być wystarczająca, jeżeli problem polega przede wszystkim na braku świadomości własnych preferencji, granic czy sposobów komunikacji. Psychoterapia może być szczególnie pomocna wtedy, gdy schemat jest silny, powtarzalny i trudny do zmiany mimo świadomości jego istnienia.
Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy:
Nie oznacza to, że każda osoba z trudnym dzieciństwem potrzebuje terapii. Psychoterapia nie jest obowiązkowym etapem „naprawiania” historii rodzinnej. Może natomiast stworzyć warunki do bezpiecznego przeanalizowania wzorców, które są trudne do dostrzeżenia z własnej perspektywy. Psychoterapia nie polega wyłącznie na analizowaniu dzieciństwa. W zależności od podejścia terapeutycznego może koncentrować się na aktualnych zachowaniach, emocjach, przekonaniach, relacji terapeutycznej, sposobach regulacji emocji i interpersonalnych schematach.
Psychoterapia, poprzez różne oddziaływania psychoterapeutyczne, ma pomóc w odzyskaniu poczucia bezpieczeństwa i dać podstawy do samostanowienia o sobie i swoim życiu, a przez to poprawić jakość tego życia, również w obszarze relacyjnym. Pierwszym krokiem jest zidentyfikowanie źródeł cierpienia pacjenta i pomoc w przerwaniu destrukcyjnych schematów relacyjnych. Ważne jest zauważenie, że problemem nie musi być pojedyncze zachowanie, ale istotna może być cała pętla wzajemnych reakcji. Psychoterapia może pomóc identyfikować destrukcyjne przekonania na temat siebie i innych, a także otaczającego świata. Poprzez rozpoznanie tych schematów rozpoczyna się praca nad ich zmianą.
Znajdź odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania.
Tak, doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na sposób postrzegania bliskości, bezpieczeństwa i własnych potrzeb w relacji. Nie oznacza to jednak, że determinują wybór partnera ani że nie można zmienić utrwalonych wzorców.
Powtarzające się wybory mogą mieć związek m.in. ze znajomymi wzorcami relacji, sposobem reagowania na bliskość oraz wcześniejszymi doświadczeniami. Warto przeanalizować, jakie zachowania i dynamiki powtarzają się w kolejnych związkach.
Tak, psychoterapia może pomóc rozpoznać powtarzające się schematy, przekonania i sposoby reagowania, które utrudniają budowanie satysfakcjonujących relacji. Praca terapeutyczna może również wspierać rozwijanie granic, regulację emocji i bardziej bezpieczne sposoby budowania bliskości.
Jak rozmawiać z ciężko chorym bliskim, żeby go nie zranić i nie wycofać się z relacji?
Intymność bez tabu: jak psychoterapia seksualna zmienia relację z własnym ciałem
Samotność w związku – jak ją rozpoznać i czy można ją zmienić?
Poczucie pustki i stagnacji – czy to sygnał do zmiany?
Psychosomatyka – jak emocje i stres wpływają na zdrowie ciała?
Poczucie pustki i kryzys sensu – dlaczego mimo wszystko czujemy, że coś w życiu nam ucieka?
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Jak rozmawiać z ciężko chorym bliskim, żeby go nie zranić i nie wycofać się z relacji?
Intymność bez tabu: jak psychoterapia seksualna zmienia relację z własnym ciałem
Samotność w związku – jak ją rozpoznać i czy można ją zmienić?
Poczucie pustki i stagnacji – czy to sygnał do zmiany?
Psychosomatyka – jak emocje i stres wpływają na zdrowie ciała?
Poczucie pustki i kryzys sensu – dlaczego mimo wszystko czujemy, że coś w życiu nam ucieka?
Oddycham płytko i ciągle jestem spięty. Czy sposób oddychania może wpływać na stres?
Rewolucja w psychiatrii? Jak leki na otyłość zmieniają sposób w jaki myślimy i reagujemy
Rola psychodietetyka w leczeniu otyłości. Kiedy sama dieta to za mało?