Zalecana stacjonarna wizyta u lekarza POZ. Podczas konsultacji, po przeprowadzonym badaniu, specjalista odpowie na wszystkie pytania oraz podejmie decyzję w sprawie dalszego sposobu postępowania.
Proszę spróbować umówić wizytę u lekarza rodzinnego, jest szansa, że do lekarza, którego mąż zna, zdecyduje się na wizytę kontrolną, a lekarz podczas wizyty postara się z mężem porozmawiać o zaistniałej sytuacji.
Opisane objawy mogą wskazywać na depresję. Warto skonsultować się samodzielnie z psychologiem lub psychiatrą, by uzyskać wsparcie i omówić możliwe sposoby pomocy bliskiej osobie, która odmawia leczenia.
Zamiast ogólnego „idź do specjalisty”, prosze zaproponować: „Umówię wizytę, pójdę z Tobą, jeśli chcesz — tylko sprawdźmy.”„Możemy zacząć od lekarza rodzinnego/kardiologa — to bezpieczny pierwszy krok.” Czasem mężczyźni łatwiej przyjmują wizytę „somatyczną”, a lekarz tam może delikatnie otworzyć temat psychiki.
Prosze postawić łagodne, ale jasne granice. Możesz powiedzieć:„Chcę być przy Tobie, ale nie dam rady udawać, że wszystko jest w porządku. Potrzebuję, żebyś podjął choć jeden krok — wizytę u lekarza albo psychologa.”
Proszę zadbać o siebie (to nie egoizm) - wsparcie dla Pani : lekarza rodzinnego, psychologa, grupy wsparcia, rozmowy z kimś zaufanym. To pomoże nie wchodzić w rolę „ratownika” i podejmować decyzje z troski, a nie ze strachu.
Jeśli zauważysz: wypowiedzi typu „nie ma sensu”, „lepiej by było, gdyby mnie nie było”,znaczące zwiększenie picia, groźby lub przemoc, objawy bardzo wysokiego cukru (senność, wymioty, nadmierne pragnienie) lub ból w klatce piersiowej —to jest stan pilny. Wtedy nie czekac na jego zgodę: trzeba wezwac pogotowie (112/999) lub pojechac na SOR. Czasem pomaga też rozmowa z kimś, kogo mąż szanuje (brat, szwagier, przyjaciel, ksiądz). Jesli mąż nie jest osobą ubezwłasnowolnioną , to ma prawo podejmować decyzje, nawet jeśli z medycznego punktu nie są racjonalne. W razie wątpliwości co do zdolności męża do podejmowania decyzji, ocenę poczytalności przeprowadza ratownik pogotowia, lekarz rodzinny, psychiatra. Leczenie 'przymusowe' obejmuje tylko osoby poważnie zaburzone psychiczne i decyduje o tym lekarz psychiatra. W razie pytań zapraszam
Opisany przez Panią stan męża może wskazywać na silne przeciążenie psychiczne, obniżony nastrój lub depresję, zwłaszcza w kontekście licznych strat, chorób i długotrwałego stresu. Jednocześnie warto podkreślić, że nie ma Pani wpływu na to, czy on zdecyduje się na pomoc, natomiast ma Pani wpływ na to, jak zadba Pani o siebie.
W takiej sytuacji pomocne bywa:
jasne i spokojne komunikowanie swoich uczuć oraz granic (np. „jest mi bardzo trudno żyć w takiej relacji”),
rozważenie własnej konsultacji z psychologiem, aby otrzymać wsparcie i wzmocnić się emocjonalnie,
szukanie oparcia w bliskich osobach, zamiast pozostawania z tym w samotności,
obserwowanie, czy jego zachowania nie zagrażają bezpośrednio zdrowiu lub życiu (wtedy konieczna jest pilna interwencja medyczna).
Często pierwszym krokiem jest zadbanie o siebie i swoją stabilność, nawet jeśli druga strona na razie nie chce podjąć leczenia.
Odpowiedź ma charakter edukacyjny, przedstawia ogólne podejście stosowane w przypadkach podobnych do opisanego i nie zastępuje ani nie stanowi indywidualnej konsultacji lekarskiej.
Szanowna Pani,
Opisana przez Panią sytuacja wydaje się być bardzo trudna dla Pani i angażująca dużo siły i energii w chęć pomocy mężowi, a co za tym idzie - ulżeniu sobie. Ale w opisanej sytuacji wydaje się, że jedyną osobą, o którą Pani może się zatroszczyć - jest Pani sama. I może w tej sytuacji warto poszukać pomocy dla siebie, aby , jak to Pani określiła nie "utonąć". Zachęcam panią do skorzystania z konsultacji z psychologiem czy psychoterapeutą, aby obejrzeć to, co dla Pani jest trudne w tej sytuacji i zastanowić się wspólnie, co może Pani zrobić, aby łatwiej się Pani żyło i miała z tego życia więcej satysfakcji.
Monika Kiliszek
psychoterapeuta uzależnień, psychoterapia dorosłych, terapeuta uzależnień, psychoterapeuta rodzinny, pedagog specjalny
Umów wizytę
Dzień dobry,
Zazwyczaj tak jest, że osoba, która powinna iść do specjalisty tego nie robi ( tu oczywiści z różnych powodów.).
To co na ten moment Pani może, to sama udać się na sesję terapeutyczną aby omówić sytuację , trudy z jakimi się Pani zmaga i ustalić co dalej.
Warto nie zapominać w ratowaniu innych o uratowaniu również siebie - zwłaszcza, że pisze Pani o poczuciu "tonięcia".
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź