Problemy z koncentracją, ciągłe rozproszenie, trudność z dokończeniem zadań, impulsywność czy poczucie wewnętrznego chaosu – to niekoniecznie „brak samodyscypliny”. Dla wielu osób to codzienność związana z ADHD, czyli zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Psycholog Olga Tytko wyjaśnia, jak rozpoznać to zaburzenie i jak można sobie radzić na różnych etapach życia – zarówno w dzieciństwie, młodości, jak i w dorosłości.
ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder), czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, to zaburzenie neurorozwojowe, w przebiegu którego pacjent doświadcza problemów z koncentracją, impulsywności oraz nadmiernej aktywności.
Jak tłumaczy psycholog Olga Tytko, specjalistka z Centrum Medycznego Severux:
- ADHD to nie choroba, którą można wyleczyć, ale sposób funkcjonowania mózgu. Osoba z ADHD nie robi niczego ‘na złość’. Roztrzepanie, zapominanie czy impulsywność nie są celowe – wynikają z trudności w utrzymaniu uwagi i kontroli impulsów.
Wbrew obiegowym opiniom ADHD nie dotyczy wyłącznie dzieci – bardzo często diagnozuje się je również u osób dorosłych, nawet po 30. czy 40. roku życia. Objawy towarzyszą bowiem pacjentowi od wczesnych lat, choć mogą się nasilać lub łagodnieć w różnych okresach życia.
Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów ADHD jest impulsywność – emocjonalna i behawioralna. Osoby z ADHD potrafią gwałtownie reagować w sytuacjach stresowych, ale też podejmować spontaniczne decyzje, bez wcześniejszego zastanowienia.
- Ta impulsywność może mieć charakter zarówno ‘krótkiego lontu’, jak i impulsywnych decyzji – wyjaśnia Olga Tytko. – Osoba z ADHD może zarówno łatwo wpadać w gniew, jak i podejmować nagłe, często nieprzemyślane decyzje, np. spontaniczną wycieczkę czy kosztowne zakupy. Miałam pacjentkę, która ‘w przypływie weny’ umawiała się na tatuaże i piercing.
Osoby z ADHD często „nie potrafią wysiedzieć w miejscu” – nawet w sytuacjach, które tego wymagają. Trudność może pojawić się w czasie wykładu, spotkania służbowego czy nabożeństwa w kościele.
- Często spotykam się z pacjentami, którzy mówią, że zaczynają się uczyć lub siadają do projektu, ale po chwili coś ich rozprasza – hałas za oknem, przypomnienie o mailu, myśl o obiedzie. Zamiast dokończyć jedno zadanie, przechodzą do następnego i tak mija pół dnia – opisuje ekspertka.
Jednym z najbardziej obrazowych przykładów jest – jak mówi Olga Tytko – „proces wynoszenia śmieci”:
- Wiem, że muszę wynieść śmieci, więc idę po worek, ale po drodze zauważam naczynia w zlewie. Myję je, potem odkurzam, prasuję ubrania, aż w końcu zapominam, po co właściwie wstałam z kanapy.
Trudności z utrzymaniem uwagi łączą się z łatwą utratą motywacji. Pacjenci często zaczynają zadania z energią, ale nie kończą ich, bo zapał szybko mija lub coś ich rozprasza.
Diagnoza ADHD wymaga konsultacji zarówno psychologicznej, jak i psychiatrycznej.
- W diagnostyce ADHD korzystam z wywiadu DIVA-5, kwestionariusza ASRS, testów uwagi i spostrzegawczości oraz kwestionariusza KpADHD. Po przeprowadzeniu badań wydaję opinię psychologiczną, z którą pacjent może udać się do psychiatry – tłumaczy Olga Tytko.
I dodaje:
- Na podstawie wyników badań oraz wywiadu psychiatra – w Severux jest to lek. Sabina Nadajczyk – podejmuje decyzję o postawieniu ostatecznej diagnozy i ewentualnym włączeniu farmakoterapii.
Takie kompleksowe podejście, obejmujące diagnostykę, terapię psychologiczną i farmakoterapię, pozwala dobrać leczenie indywidualnie do potrzeb pacjenta i zapewnić mu wsparcie w różnych obszarach życia.
Choć ADHD nie da się „wyleczyć”, można skutecznie nauczyć się z nim funkcjonować.
W pracy terapeutycznej najlepiej sprawdzają się metody terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), które uczą konkretnych strategii radzenia sobie z trudnościami.
- W terapii skupiam się na praktycznych rozwiązaniach – tworzeniu list zadań, dzieleniu obowiązków na małe kroki, stosowaniu techniki Pomodoro, czyli pracy w krótkich blokach z przerwami – mówi Olga Tytko. – Ważne jest też odnajdywanie sensu w tym, co robimy. Jeśli trzeba np. poskładać pranie, warto pomyśleć: ‘robię to, żeby sprawić przyjemność żonie/mężowi czy rodzicom’ albo ‘żeby zrobić sobie później kawę w spokoju’.
Dla osób z ADHD kluczowe jest wsparcie otoczenia – rodziny, partnera czy współpracowników.
To ważne, by bliscy rozumieli, że zapominanie czy nieogarnięcie nie są złośliwością. To nie wybór, tylko sposób, w jaki działa mózg osoby z ADHD.
Jak zauważa psycholog, coraz więcej dorosłych decyduje się na diagnostykę ADHD:
- Większość moich pacjentów to osoby między 20. a 50. rokiem życia. Objawy pojawiały się już w dzieciństwie czy nastoletnim wieku, ale dopiero obecnie zaczęli myśleć, że ich trudności to coś więcej niż roztargnienie, i że tak po prostu mają. Wiele osób nie ukończyło szkoły czy studiów, bo nikt wcześniej nie mówił o ADHD, tylko że dziecko jest roztargnione i niegrzeczne.
Rozpoznanie ADHD w dorosłości często przynosi ulgę – pozwala zrozumieć swoje zachowania i wreszcie nazwać to, co przez lata wydawało się „lenistwem” czy „bałaganem w głowie”.
ADHD u dorosłych. Kiedy chaos jest codziennością
L4 na ADHD i zaburzenia uwagi. Jak lekarz decyduje o niezdolności do pracy?
ADHD po 35-tce - diagnoza i co dalej?
Kiedy emocje przejmują kontrolę – dlaczego nie warto zwlekać z wizytą u psychologa?
Kiedy rozkojarzenie to już coś więcej? ADHD i zaburzenia koncentracji u dzieci
Zawsze na końcu: dlaczego kobiety odkładają siebie na później?
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
ADHD u dorosłych. Kiedy chaos jest codziennością
L4 na ADHD i zaburzenia uwagi. Jak lekarz decyduje o niezdolności do pracy?
ADHD po 35-tce - diagnoza i co dalej?
Kiedy emocje przejmują kontrolę – dlaczego nie warto zwlekać z wizytą u psychologa?
Kiedy rozkojarzenie to już coś więcej? ADHD i zaburzenia koncentracji u dzieci
Zawsze na końcu: dlaczego kobiety odkładają siebie na później?