Pochwa to żywy ekosystem, w którym naturalnie bytują pożyteczne bakterie – przede wszystkim pałeczki kwasu mlekowego z grupy Lactobacillus. Utrzymują one kwaśne pH, chroniąc przed namnażaniem się drobnoustrojów chorobotwórczych. Gdy równowaga mikrobiomu zostaje zaburzona, częściej pojawiają się infekcje i podrażnienia. Jak mikroflora pochwy wpływa na zdrowie intymne, płodność i przebieg ciąży? Temat przybliża ginekolog Łukasz Blukacz z Centrum Medycznego Severux.
W polskich badaniach najczęściej stwierdza się przewagę pałeczek kwasu mlekowego takich jak Lactobacillus gasseri i Lactobacillus crispatus. Często występują też inne, na przykład Lactobacillus jensenii, Lactobacillus iners czy Lactobacillus delbrueckii. Te bakterie wytwarzają kwas mlekowy oraz substancje hamujące rozwój drobnoustrojów, co pomaga utrzymać kwaśne pH i chroni przed infekcjami. Lactobacillus crispatus uznaje się za wyjątkowo stabilnego strażnika równowagi, a Lactobacillus iners może pojawiać się zarówno w zdrowym, jak i mniej stabilnym mikrobiomie. To, które bakterie dominują, przekłada się na skłonność do nawrotów stanów zapalnych.
Badania prowadzone w Polsce pokazują, że skład mikrobiomu różni się między kobietami i może zmieniać się w czasie. Wpływ mają wiek, etap życia (cykl miesiączkowy, ciąża, połóg, laktacja, menopauza), przyjmowane leki oraz styl życia. Zauważano też różnice między mieszkankami miast i wsi. Dlatego wynik badania zawsze warto interpretować w kontekście konkretnej osoby, jej nawyków i aktualnej sytuacji zdrowotnej.
Funkcja ochronna mikrobiomu polega przede wszystkim na utrzymaniu kwaśnego środowiska. Niskie pH hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za bakteryjną waginozę, drożdżaków oraz wielu innych drobnoustrojów. Pożyteczne bakterie konkurują z patogenami o miejsce na nabłonku, wytwarzają związki hamujące tworzenie biofilmu (czyli osadu drobnoustrojów) i wspierają naturalną barierę śluzówkową. Dzięki temu spada ryzyko nawracających infekcji i chorób przenoszonych drogą płciową.
Mikrobiom ma także znaczenie dla płodności i komfortu seksualnego. Nasienie ma odczyn zasadowy i na krótko podnosi pH w pochwie, ale zdrowa flora szybko przywraca równowagę. Kwaśne środowisko i prawidłowa wydzielina sprzyjają przeżyciu i ruchliwości plemników, a jednocześnie ograniczają nadmierny stan zapalny. Utrzymanie przewagi takich bakterii jak Lactobacillus crispatus wiąże się z większą stabilnością ekosystemu i lepszym charakterem immunologicznym błony śluzowej macicy.
Najmocniej zaburzają równowagę antybiotyki (zwłaszcza o szerokim spektrum działania), leki immunosupresyjne oraz choroby przewlekłe. Znaczenie mają także zaburzenia gospodarki cukrowej, na przykład niekontrolowana cukrzyca, a także otyłość, przewlekły stres i brak snu. Ryzyko rośnie, gdy nawracające dolegliwości leczone są doraźnie, bez pełnej diagnostyki.
Wpływ mają też zachowania seksualne. Nasienie ma odczyn zasadowy i częste współżycie bez prezerwatywy może długofalowo sprzyjać wyższemu pH. Brak prezerwatyw i częste zmiany partnerów zwiększają ryzyko zakażeń przenoszonych drogą płciową i bakteryjnej waginozy. Niektóre żele intymne o bardzo wysokiej osmolarności oraz środki plemnikobójcze mogą podrażniać nabłonek i ułatwiać drobnoustrojom przyleganie. W czasie miesiączki pH bywa wyższe, dlatego długie noszenie tamponu lub podpasek może nasilać dyskomfort.
Bardzo częstą, niedocenianą przyczyną problemów jest nieprawidłowa, nadmierna higiena. Irygacje i perfumowane preparaty „do wnętrza” pochwy zubożają mikrobiom i podnoszą pH. Lepiej myć jedynie srom (zewnętrznie), delikatnymi, bezzapachowymi środkami. Długie, gorące kąpiele, częste kąpiele w jacuzzi i silne dezodoranty intymne również mogą nasilać podrażnienia. Znaczenie mają też czynniki mechaniczne, na przykład obcisła, syntetyczna bielizna czy pozostawanie w mokrym stroju po treningu.
Na mikrobiom wpływają również hormony. Spadek estrogenów w połogu, podczas karmienia piersią oraz w okresie okołomenopauzalnym zmniejsza ilość „pożywki” dla dobrych bakterii. Z kolei w ciąży i w drugiej połowie cyklu profil mikrobiomu może zmieniać się dynamicznie. Dieta uboga w błonnik, palenie papierosów oraz niedobory witamin i mikroelementów pogarszają kondycję błony śluzowej. Suma tych czynników zwiększa chwiejność ekosystemu i podatność na nawroty.
Podstawą jest uważna samoobserwacja i rozmowa z ginekologiem. Zwracamy uwagę na obfitość, kolor, konsystencję i zapach wydzieliny. Prawidłowa wydzielina jest przezroczysta lub biaława, śliska i bez intensywnego, nieprzyjemnego zapachu. Niepokoi nagłe zwiększenie ilości wydzieliny, zmiana barwy na żółtą, zielonkawą lub szarą, konsystencja przypominająca twarożek oraz tak zwany rybi zapach, zwłaszcza po stosunku. Warto notować objawy wraz z dniem cyklu, lekami, współżyciem czy wizytą w basenie lub saunie.
Do typowych dolegliwości należą pieczenie, świąd, ból przy współżyciu lub przy oddawaniu moczu oraz zaczerwienienie i obrzęk sromu. Świąd i pieczenie z serowatymi upławami częściej wskazują na drożdżycę, a wodniste, szarawe upławy z nieprzyjemnym zapachem na infekcję bakteryjną. Ból podczas stosunku i łatwe otarcia mogą wynikać z dysbiozy połączonej ze stanem zapalnym lub z niedoboru estrogenów. Objawy o nagłym początku, z gorączką, bólem podbrzusza czy krwawieniem wymagają pilnej oceny, aby wykluczyć zakażenie wstępujące lub chorobę przenoszoną drogą płciową.
W gabinecie lekarz łączy wywiad z badaniem ginekologicznym, oceną pH, testem zapachowym oraz oceną rozmazu pod mikroskopem. W razie potrzeby wykonuje się testy genetyczne metodą PCR i posiewy bakteryjne lub grzybicze. To pozwala odróżnić eubiotyczny, czyli zdrowy mikrobiom, od dysbiozy i dobrać właściwe postępowanie. Irygacje i perfumowane środki do wnętrza pochwy często nasilają problem i utrudniają rozpoznanie, dlatego warto z nich zrezygnować. Najpierw diagnostyka, potem leczenie – to zwykle skraca drogę do poprawy.
Dobrą praktyką jest wizyta kontrolna, gdy objawy utrzymują się dłużej niż 7–10 dni, nawracają, pojawiają się po nowym leku albo po zmianie partnera. Jeśli dolegliwości są łagodne i krótkotrwałe, można zastosować samodzielnie probiotyk dopochwowo lub lek bez recepty. Gdy objawy zaburzają komfort życia, nie warto zwlekać – szybka diagnoza i leczenie zmniejszają ryzyko nawrotów i powikłań.
Podstawą jest rozmowa i badanie przez ginekologa. Lekarz pyta o czas trwania i nasilenie objawów, przyjmowane leki (zwłaszcza antybiotyki), sposób higieny, współżycie i choroby przewlekłe. Następnie często ocenia pH pochwy paskiem wskaźnikowym i pobiera rozmaz do oceny pod mikroskopem. Taki prosty test, zwany biocenozą lub oceną czystości pochwy, pozwala szybko odróżnić zdrową florę od zaburzeń.
Gdy trzeba ustalić, który drobnoustrój dominuje, wykonuje się badania mikrobiologiczne. Posiew bakteryjny i posiew w kierunku grzybów pomagają dobrać leczenie, zwłaszcza przy nawrotach lub nietypowym obrazie. Coraz częściej stosuje się też testy genetyczne metodą PCR, które jednocześnie potrafią wykrywać pożyteczne bakterie i te odpowiedzialne za zaburzenia oraz choroby przenoszone drogą płciową. To rozwiązania czułe i szybkie, przydatne zwłaszcza wtedy, gdy obraz mikroskopowy nie jest jednoznaczny.
Dostępne są także proste testy paskowe (pH, zapach), a w ośrodkach badawczych – zaawansowane metody, takie jak sekwencjonowanie materiału genetycznego bakterii. Te ostatnie pozwalają bardzo dokładnie opisać mikrobiom, ale na razie nie są standardem w gabinetach. W praktyce najwięcej informacji daje połączenie: wywiad i badanie, pomiar pH i mikroskopia, a w razie potrzeby testy PCR i ukierunkowane posiewy. Najważniejsza jest całościowa interpretacja wyniku, a nie pojedyncze badanie.
Zacznij od zasady „minimum interwencji”. Myj wyłącznie srom, czyli część zewnętrzną, używając delikatnego, bezzapachowego środka przeznaczonego do tego celu. Unikaj irygacji i dezodorantów do wnętrza pochwy. Po kąpieli lub treningu osuszaj okolice intymne i zmieniaj mokrą odzież. Wybieraj bawełnianą, przewiewną bieliznę; na noc można spać bez bielizny. Ogranicz długie, gorące kąpiele i częste korzystanie z jacuzzi czy basenów publicznych.
Dbaj o ogólne zdrowie. Wysypiaj się, bądź aktywna fizycznie i jedz produkty bogate w błonnik. Jeśli masz zaburzenia gospodarki cukrowej, kontroluj stężenie glukozy. Zrezygnuj z palenia papierosów. Antybiotyki stosuj tylko wtedy, gdy są rzeczywiście potrzebne i zgodnie z zaleceniami. Przy skłonności do nawrotów porozmawiaj z lekarzem o probiotykach intymnych, zwłaszcza podczas i po antybiotykoterapii.
W sferze seksualnej stawiaj na bezpieczne praktyki. Prezerwatywy zmniejszają ryzyko zakażeń przenoszonych drogą płciową i epizodów infekcyjnych. Wybieraj lubrykanty o składzie przyjaznym dla błony śluzowej i unikaj środków plemnikobójczych, które mogą powodować podrażnienia. Po współżyciu nie wykonuj irygacji; wystarczy delikatna toaleta zewnętrzna. Jeśli dolegliwości nawracają, nie lecz się „w ciemno” – umów diagnostykę, bo różne przyczyny wymagają innego postępowania.
Uwzględnij etap życia i wpływ hormonów. W połogu, podczas karmienia piersią i w okresie okołomenopauzalnym spadek estrogenów utrudnia dobrym bakteriom utrzymanie przewagi – wtedy pomocne może być leczenie przyczynowe zalecone przez lekarza. U części pacjentek sprawdzają się probiotyki intymne zawierające wyselekcjonowane szczepy bakterii. W czasie miesiączki częściej wymieniaj podpaski lub tampony i rozważ kubeczek menstruacyjny albo podpaski o lepszej przepuszczalności powietrza. Jeśli objawy trwają dłużej niż 7–10 dni, są nasilone lub wracają kilka razy w roku, zgłoś się do ginekologa.
Zdrowy mikrobiom tworzy dla plemników środowisko sprzyjające przeżyciu i ruchliwości. Kwaśne pH, prawidłowa wydzielina i sprawna bariera śluzowa ograniczają nadmierny stan zapalny i utrudniają rozwój niekorzystnych drobnoustrojów. Zaburzenia mikrobiomu mogą zwiększać ilość biofilmu, pogarszać jakość wydzieliny i zmniejszać szanse na poczęcie.
Przewlekłe zakażenia wstępujące mogą prowadzić do zapalenia narządów miednicy mniejszej, uszkodzeń jajowodów i ich niedrożności.
U pacjentek korzystających z leczenia niepłodności obserwuje się, że stabilny profil mikrobiomu bywa związany z lepszymi wynikami zagnieżdżenia zarodka po zapłodnieniu pozaustrojowym. Nieprawidłowy skład flory bakteryjnej w pochwie lub w błonie śluzowej macicy może wiązać się z mniejszą liczbą ciąż i częstszymi wczesnymi poronieniami. Mechanizmem bywa nadmierna reakcja zapalna oraz zaburzenia współpracy układu odporności z błoną śluzową macicy. Dlatego u kobiet z nawracającymi niepowodzeniami rozrodu warto rozważyć diagnostykę i leczenie ewentualnej dysbiozy.
W ciąży mikrobiom pomaga chronić przed zakażeniami, które mogłyby wędrować w górę do jamy macicy. Zaburzenia mikrobiomu i infekcje wiążą się z wyższym ryzykiem przedwczesnego porodu, przedwczesnego pęknięcia błon płodowych, zapalenia błon płodowych i zakażeń w połogu. Dlatego objawowe zaburzenia leczymy w ciąży, używając bezpiecznych, sprawdzonych schematów. Natomiast rutynowe badania i leczenie kobiet bez objawów zwykle nie są zalecane, chyba że lekarz oceni inaczej u pacjentek z grupy wysokiego ryzyka.
Na mikrobiom w ciąży wpływają także hormony i naturalne „przestrojenie” odporności, potrzebne do utrzymania ciąży. Wysokie stężenie estrogenów sprzyja dobrym bakteriom, a równowaga mikrobiomu wspiera łagodniejszy przebieg odpowiedzi zapalnej. W praktyce kluczowe jest wczesne rozpoznawanie i leczenie objawowych zakażeń, rozsądne stosowanie antybiotyków oraz kontrola chorób towarzyszących, na przykład cukrzycy. Taka opieka pomaga utrzymać mikrobiom w dobrej kondycji i zmniejsza ryzyko powikłań położniczych.
Mikrobiom pochwy to ważny element zdrowia intymnego i prokreacyjnego. Warto poruszać ten temat podczas rutynowej wizyty ginekologicznej. Zachęcam do profilaktyki na co dzień – delikatna higiena, przewiewna bielizna, rozsądne korzystanie z antybiotyków i bezpieczne praktyki seksualne – oraz do otwartego omawiania nawet dyskretnych dolegliwości. Wczesna diagnostyka i drobne zmiany nawyków często szybko poprawiają komfort i zmniejszają ryzyko nawrotów.
Jeśli planujesz ciążę, jesteś w połogu, karmisz piersią lub wchodzisz w okres menopauzy, koniecznie powiedz o tym lekarzowi. Na tych etapach wsparcie mikrobiomu bywa szczególnie ważne. Dobrym pomysłem jest krótkie prowadzenie notatek: dzień cyklu, nowe leki, współżycie, basen czy sauna oraz objawy. Dzięki temu łatwiej dobrać badania i skuteczny plan postępowania. Rozmowa to pierwszy krok do lepszego samopoczucia i ochrony płodności – nie zostawiaj intymnych wątpliwości na później.
Błędne koło leczenia infekcji intymnych – antybiotyki, oporność i nawroty
Cytolityczne zapalenie pochwy – kiedy infekcja przypomina grzybicę?
Profilaktyka nawrotów infekcji intymnych – jak zadbać o mikrobiotę pochwy
Nawracające infekcje intymne – kiedy udać się do lekarza i jak znaleźć przyczynę
Nawracająca infekcja intymna – jak ją rozpoznać i dlaczego wraca?
Co piąta młoda kobieta nigdy nie była u ginekologa. Wyniki najnowszego badania zaskakują
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Błędne koło leczenia infekcji intymnych – antybiotyki, oporność i nawroty
Cytolityczne zapalenie pochwy – kiedy infekcja przypomina grzybicę?
Profilaktyka nawrotów infekcji intymnych – jak zadbać o mikrobiotę pochwy
Nawracające infekcje intymne – kiedy udać się do lekarza i jak znaleźć przyczynę
Nawracająca infekcja intymna – jak ją rozpoznać i dlaczego wraca?
Co piąta młoda kobieta nigdy nie była u ginekologa. Wyniki najnowszego badania zaskakują