Jesień i zima to od lat najbardziej pracowite miesiące dla Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Niska temperatura, oblodzone chodniki i niewidoczny, śmiertelnie niebezpieczny tlenek węgla sprawiają, że liczba pacjentów wymagających pilnej pomocy gwałtownie rośnie. Potwierdzają to specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu (USK), gdzie już na początku sezonu grzewczego pojawiły się pierwsze ofiary zatrucia czadem.
Tlenek węgla pozostaje jednym z głównych zimowych zagrożeń. Gaz nie ma zapachu ani koloru, a do zatrucia dochodzi najczęściej w wyniku niesprawnych pieców, podgrzewaczy wody i wadliwej wentylacji.
– Niestety, najczęściej są to zatrucia mnogie – czyli dotyczące więcej niż jednej osoby. Często do szpitala trafiają całe rodziny. Tak było kilkanaście dni temu, gdy przyjęliśmy małżeństwo z Wrocławia. Dzięki szybkiej reakcji jednej z osób udało się wezwać pomoc i uniknąć tragedii. Przyczyną była niesprawna instalacja gazowa w mieszkaniu sąsiadki – relacjonuje dr Janusz Sokołowski, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego USK.
Objawy zatrucia bywają podstępne. Ból głowy, zawroty, nudności czy senność łatwo pomylić z infekcją lub przemęczeniem. W ciężkich przypadkach dochodzi do utraty przytomności, zaburzeń rytmu serca, a nawet śmierci.
– Jeżeli wejdziemy do łazienki, w której znajduje się duże stężenie czadu, nagłym objawem może być utrata przytomności. W mniej gwałtownych przypadkach pojawiają się objawy niespecyficzne – tłumaczy dr Sokołowski.
Szczególnie narażone są kobiety w ciąży – czad łatwiej wiąże się z hemoglobiną płodu, co może doprowadzić do ciężkich uszkodzeń lub poronienia.
Kluczowe jest zapewnienie drożności wentylacji, regularne przeglądy instalacji i montaż czujników tlenku węgla. Strażacy każdego roku potwierdzają, że to właśnie czujniki wielokrotnie ratują życie.
– Apelujemy, by nie bagatelizować obowiązku przeglądów instalacji i nie zasłaniać kratek wentylacyjnych. To może uratować życie – przypomina mł. bryg. mgr inż. Tomasz Szwajnos, zastępca komendanta PSP we Wrocławiu.
Jeśli podejrzewamy zatrucie, należy przewietrzyć pomieszczenie, wezwać pogotowie i nie wchodzić do zamkniętych, potencjalnie skażonych miejsc.
Podstawą leczenia jest tlenoterapia, a w cięższych przypadkach – terapia hiperbaryczna.
USK we Wrocławiu dysponuje jedynym na Dolnym Śląsku całodobowym Ośrodkiem Tlenoterapii Hiperbarycznej, wyposażonym w komorę jednoosobową i wieloosobową, mieszczącą nawet 12 pacjentów. Leczone są tam m.in. niemowlęta, osoby starsze oraz kobiety w ciąży.
– W lżejszych przypadkach po takim zabiegu pacjenci mogą wrócić do domu jeszcze tego samego dnia. Część chorych wymaga jednak dłuższej obserwacji – wyjaśnia dr Sokołowski.
Szybkie wdrożenie leczenia znacząco zmniejsza ryzyko późnych powikłań neurologicznych, takich jak zaburzenia pamięci czy napady padaczkowe.
Drugim częstym powodem jesienno-zimowych interwencji jest hipotermia. Do wychłodzenia może dojść nawet przy temperaturach powyżej zera, jeśli organizm jest narażony na wiatr, wilgoć i brak ruchu.
– Wychłodzenie to stan zagrażający życiu, który często rozwija się powoli i podstępnie. Część pacjentów trafia do nas z zaawansowaną hipotermią, mimo że przebywali na mrozie tylko „chwilowo”, np. czekając na przystanku – mówi dr Goutham Chourasia, zastępca kierownika SOR.
Najbardziej narażone są osoby starsze, przewlekle chore, w kryzysie bezdomności i z zaburzeniami krążenia. Objawy, takie jak drżenie mięśni czy senność, łatwo zbagatelizować.
Zimą wzrasta liczba złamań i urazów pourazowych. Do SOR trafiają osoby z pęknięciami kości, urazami głowy czy kręgosłupa. Najwięcej wypadków zdarza się rano, gdy chodniki są najbardziej oblodzone.
– Złamania szyjki kości udowej czy urazy nadgarstka to codzienność w sezonie zimowym. U pacjentów w podeszłym wieku nawet niewielki uraz może oznaczać konieczność operacji i kilkutygodniowej rekonwalescencji – podkreśla prof. dr hab. Paweł Reichert, kierownik Kliniki Ortopedii USK.
Ryzyko urazów rośnie u seniorów i osób z ograniczoną sprawnością ruchową. Każdy upadek może dla nich oznaczać poważne powikłania i utratę samodzielności.
Źródło: usk.wroc.pl
Brudna restauracja? Podejrzana żywność? Sanepid przyjmuje zgłoszenia przez mObywatela
Pionierska operacja serca u 2,5-letniego Mikołaja. Lekarze dali mu szansę na nowe życie
Fałszywa refundacja dla pacjentów. Cyberprzestępcy podszywają się pod placówki medyczne
Centralna e-rejestracja rozszerzona. Od 1 sierpnia pacjenci zapiszą się online do kolejnych specjalistów
Prezydent podpisał ustawę antymobbingową. Mobbing w pracy może wpływać na zdrowie psychiczne
Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby. Miliony osób żyją z zakażeniem, nie wiedząc o chorobie
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Brudna restauracja? Podejrzana żywność? Sanepid przyjmuje zgłoszenia przez mObywatela
Pionierska operacja serca u 2,5-letniego Mikołaja. Lekarze dali mu szansę na nowe życie
Fałszywa refundacja dla pacjentów. Cyberprzestępcy podszywają się pod placówki medyczne
Centralna e-rejestracja rozszerzona. Od 1 sierpnia pacjenci zapiszą się online do kolejnych specjalistów
Prezydent podpisał ustawę antymobbingową. Mobbing w pracy może wpływać na zdrowie psychiczne
Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby. Miliony osób żyją z zakażeniem, nie wiedząc o chorobie