Ministerstwo Zdrowia wprowadza aktualizację standardu opieki okołoporodowej, dokumentu regulującego opiekę nad kobietą w ciąży, podczas porodu i po nim. Wśród nowości znalazły się m.in. zwiększony dostęp do metod łagodzenia bólu, dwugodzinny kontakt „skóra do skóry” z noworodkiem oraz możliwość spożywania lekkostrawnych posiłków w trakcie porodu.
Standard opieki okołoporodowej to zbiór zasad określających, jak powinna wyglądać kompleksowa opieka nad kobietą od momentu potwierdzenia ciąży, przez poród, aż po okres połogu wraz z opieką nad noworodkiem.
Nie chodzi tylko o procedury medyczne, ale także o prawa pacjentki – prawo do informacji, wybór osoby towarzyszącej przy porodzie, możliwość wyboru pozycji porodowej czy metod łagodzenia bólu.
Celem standardu jest zapewnienie spójnej i wysokiej jakości opieki w całym kraju, niezależnie od miejsca zamieszkania kobiety.
Pierwsze regulacje w Polsce pojawiły się w 2010 roku, kiedy Ministerstwo Zdrowia wprowadziło rozporządzenie określające zasady prowadzenia ciąży i porodu fizjologicznego.
Od tego czasu standard był kilkukrotnie aktualizowany – m.in. w 2016 roku i 2019 roku, kiedy wszedł w życie obecny standard organizacyjny opieki okołoporodowej, obejmujący również aspekty organizacyjne i prawne opieki.
Celem wszystkich zmian było zwiększenie bezpieczeństwa kobiet i noworodków, lepsze poszanowanie praw pacjentek i ograniczenie nadmiernej medykalizacji porodu.
Ministerstwo Zdrowia wprowadziło ostatnio kilka istotnych zmian w standardzie, które mają poprawić komfort, bezpieczeństwo i dostęp do opieki okołoporodowej.
Nowe przepisy kładą nacisk na podmiotowe traktowanie rodzących, współpracę z personelem medycznym i respektowanie praw pacjentki. Zasady obowiązują we wszystkich placówkach, gwarantując jednolity standard opieki w całym kraju.
Rodzące mają zapewniony dostęp do co najmniej jednej metody farmakologicznego łagodzenia bólu, w tym znieczulenia zewnątrzoponowego.
Placówki medyczne muszą publikować informacje o dostępnych metodach, a przepisy doprecyzowują warunki podawania opioidów oraz udział położnych anestezjologicznych w opiece.
Nowe przepisy gwarantują co najmniej dwugodzinny, nieprzerwany kontakt matki z noworodkiem, który nie powinien być przerywany ważeniem czy mierzeniem dziecka. Dotyczy to zarówno porodów fizjologicznych, jak i cesarskich cięć.
Rodząca może spożyć lekkostrawne posiłki i płyny w trakcie porodu bez konieczności uzyskiwania zgody personelu.
Standard zapewnia dostęp do edukacji przedporodowej już od 21. tygodnia ciąży. Po porodzie położna odwiedza kobietę w domu co najmniej cztery razy, monitoruje stan zdrowia matki i dziecka oraz wspiera karmienie piersią.
Zmiany mają ograniczyć nadmierną medykalizację porodu, zwiększyć dostęp do edukacji przedporodowej i wsparcia położnych oraz wzmocnić prawa pacjentek. Dzięki temu poród może stać się wydarzeniem mniej stresującym, a jednocześnie bezpiecznym dla matki i dziecka.
Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia.
Czy po ciąży miesiączki przestają boleć? Ginekolog wyjaśnia
Jak długo można prowadzić samochód w ciąży? Wskazówki dla przyszłych mam
10 tys. dzieci dzięki in vitro w Polsce - kto może skorzystać z programu?
MZ uspokaja: „Polki nie będą rodziły na SOR‑ach”
Szczepienie przeciwko RSV w ciąży – kiedy najlepiej je wykonać?
Alkohol w ciąży: „co druga” to nie clickbait – tłumaczy ginekolog
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Czy po ciąży miesiączki przestają boleć? Ginekolog wyjaśnia
Jak długo można prowadzić samochód w ciąży? Wskazówki dla przyszłych mam
10 tys. dzieci dzięki in vitro w Polsce - kto może skorzystać z programu?
MZ uspokaja: „Polki nie będą rodziły na SOR‑ach”
Szczepienie przeciwko RSV w ciąży – kiedy najlepiej je wykonać?
Alkohol w ciąży: „co druga” to nie clickbait – tłumaczy ginekolog