Terapia analogami GLP-1 zrewolucjonizowała leczenie choroby otyłościowej, jednak jej skuteczność zależy nie tylko od samego leku, lecz także od umiejętnego prowadzenia pacjenta — łagodzenia działań niepożądanych, czujnego monitorowania i przygotowania chorego na moment po zakończeniu farmakoterapii. O praktycznych aspektach leczenia rozmawiamy z doktor Moniką Storman.
Red.: Jakie działania niepożądane ze strony przewodu pokarmowego widzi Pani najczęściej w swojej praktyce klinicznej i jakie strategie łagodzenia objawów okazują się najskuteczniejsze?
Monika Storman: Zdecydowanie dominują nudności (podobnie jak w badaniach rejestracyjnych STEP (semaglutyd) i SURMOUNT (tirzepatyd) raportowano je u ok. 30–44% pacjentów), zwłaszcza w fazie zwiększania dawki. Rzadziej występują wymioty.
Należy pamiętać, że analogi GLP-1 mogą osłabić poczucie pragnienia, a kwestia prawidłowego nawodnienia jest bardzo często niedoceniana przez pacjentów. Zawsze zalecam minimum 1,5–2 l płynów dziennie i uczulam na sygnały alarmowe, jak: ciemny mocz, zmniejszona diureza, zawroty głowy przy wstawaniu. Jest to szczególnie ważne przy jednoczesnym stosowaniu diuretyków.
Niektórzy pacjenci relacjonują, że przez pierwsze dwa–trzy dni po iniekcji czuli się źle, mieli ból głowy, nudności i dopiero regularne, zbilansowane posiłki oraz odpowiednie nawodnienie łagodziło objawy. Do czynników nasilających te działania niepożądane należą też tłuste i smażone potrawy oraz alkohol (co ciekawe, część pacjentów w trakcie terapii zgłasza spontaniczny spadek apetytu na alkohol). Kieruję się kluczową zasadą — nie ulegam presji pacjentów na szybkie zwiększanie dawki, pamiętając, że organizm potrzebuje czasu na adaptację.
Z innych objawów niepożądanych — zaparcia i refluks żołądkowo-przełykowy. W takich przypadkach doradzam iniekcję leku wieczorem (pacjenci „przesypiają" niektóre działania niepożądane), unikanie leżenia po posiłkach, suplementację magnezu i błonnika. W cięższych przypadkach oczywiście redukcja dawki lub wydłużenie odstępu od kolejnej dawki.
Red.: W jaki sposób monitoruje Pani pacjentów długoterminowo stosujących leki GLP-1, aby wcześnie wykryć ewentualne powikłania dotyczące trzustki lub nerek?
Monika Storman: Podstawą leczenia choroby otyłościowej jest dokładny wywiad przed włączeniem leczenia: takie informacje jak np. przebyte zapalenie trzustki, kamica żółciowa, spożywanie alkoholu. Rutynowo zlecam USG jamy brzusznej i lipidogram na starcie.
Nie rekomenduję rutynowego oznaczania lipazy i amylazy u bezobjawowych pacjentów — izolowane podwyższenie enzymów bez objawów nie jest wskazaniem do odstawienia leku. Lipazę kontroluję co 6 miesięcy jedynie u pacjentów z otyłością olbrzymią, hipertrójglicerydemią lub kamicą żółciową. Zawsze informuję pacjentów, że w przypadku dolegliwości bólowych w nadbrzuszu, bólu promieniującego do pleców lub o charakterze opasującym, powinni pilnie zgłosić się do lekarza.
W zakresie nerek monitorowanie jest szczególnie istotne, tym bardziej, że badanie FLOW 2024 wykazało, że semaglutyd redukuje ryzyko istotnych powikłań nerkowych, sercowo-naczyniowych i zgonu o 24% u pacjentów z cukrzycą typu 2 i przewlekłą chorobą nerek. To dane, które powinniśmy też dokumentować jako korzystny efekt terapii — nie szukajmy tylko powikłań. Schemat kontroli wygląda tak, że zlecam oznaczenie eGFR i kreatyniny — wyjściowo, po 3 miesiącach, następnie co 6–12 miesięcy, a także ACR z próbki moczu dodatkowo u pacjentów z cukrzycą typu 2, ale także przy nadciśnieniu tętniczym i otyłości olbrzymiej.
Jeszcze raz podkreślę, że należy zachować szczególną czujność przy nasilonych objawach żołądkowo-jelitowych, gdyż odwodnienie to bezpośredni mechanizm ostrego uszkodzenia nerek.
Red.: Czy w praktyce klinicznej obserwuje Pani różnice w profilu działań niepożądanych między poszczególnymi preparatami (np. semaglutyd a tirzepatyd)?
Monika Storman: Profile działań niepożądanych są zbliżone: w obu przypadkach dominują nudności, wymioty, zaparcia i refluks. Różnice dotyczą raczej nasilenia i dynamiki: przy semaglutydzie zaparcia bywają bardziej nasilone, a przy tirzepatydzie częściej obserwuję wymioty przy gwałtownym zwiększaniu dawki.
Cenna jest obserwacja pacjentów, którzy przechodzili z semaglutydu na tirzepatyd — zauważają oni szybsze uczucie sytości i to, że „przestali myśleć o jedzeniu". Ta nagła zmiana bywa dla niektórych z nich trudna do zaakceptowania psychicznie. Co ciekawe, najnowsze badania z 2026 roku sugerują, że tirzepatyd może wiązać się z nieco większą utratą masy mięśniowej niż semaglutyd (o ok. 2% więcej po 12 miesiącach terapii), co stanowi dodatkowy argument za tym, by przy tym leku szczególnie konsekwentnie łączyć terapię z treningiem oporowym i odpowiednią podażą białka.
Semaglutyd jest zwykle lepiej tolerowany na początku terapii (efekt zmniejszenia apetytu narasta wolniej) i jest często lepszym wyborem dla pacjentów, którzy mogą mieć trudności z adaptacją zmiany trybu życia (powtarzam pacjentom, że w trakcie terapii nie mają być na „diecie zero", wręcz przeciwnie — należy obliczyć odpowiednie zapotrzebowanie kaloryczne i zadbać o jakościowe posiłki, szczególnie pamiętając o białku).
Ale wracając do działań niepożądanych — należy pamiętać, że pacjent, który nie mógł tolerować semaglutydu z powodu nudności, nie powinien być od razu uznany za kogoś, kto nie toleruje tirzepatydu — i odwrotnie. Te leki działają inaczej i reakcje pacjentów mogą być bardzo różne. Warto dać pacjentowi szansę na wypróbowanie drugiej opcji.
Jeśli natomiast chodzi o skuteczność, tirzepatyd wykazuje większą redukcję masy ciała w badaniach SURMOUNT w porównaniu z badaniami STEP dla semaglutydu. Jest to ważny argument przy wyborze leczenia dla pacjentów z bardzo wysokim BMI lub innymi problemami metabolicznymi.
Red.: Jakie są Pani zalecenia dotyczące zapobiegania efektowi jo-jo?
Monika Storman: Uważam, że jest to najtrudniejszy element terapii. Zawsze powtarzam pacjentom, że lek to narzędzie, a nie terapia przyczynowa. Konieczna jest zmiana nawyków żywieniowych, zwiększenie i regularność aktywności fizycznej, a czasami także wsparcie psychologa/psychoterapeuty/psychiatry. Zgodnie ze stanowiskiem WHO z grudnia 2025 r. leczenie ma charakter przewlekły, podobnie jak leczenie nadciśnienia tętniczego. Jednak świadomość kosztu leczenia zmusza mnie do informowania pacjentów, że farmakologia powinna trwać minimum rok, a leczenie niefarmakologiczne — całe życie.
Kilka moich wskazówek:
Podsumowując:
Znajdź odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania.
Najczęściej występują nudności (u ok. 30–44% pacjentów), zwłaszcza w fazie zwiększania dawki, rzadziej wymioty, zaparcia i refluks. Pomagają: regularne, zbilansowane posiłki, odpowiednie nawodnienie (min. 1,5–2 l płynów dziennie), unikanie tłustych i smażonych potraw oraz alkoholu, a także powolna eskalacja dawki. Przy zaparciach i refluksie warto rozważyć iniekcję wieczorem, suplementację magnezu i błonnika, a w cięższych przypadkach — redukcję dawki.
Profile działań niepożądanych obu leków są zbliżone, różni się ich nasilenie i dynamika: przy semaglutydzie częściej dominują zaparcia, przy tirzepatydzie — wymioty przy szybkim zwiększaniu dawki. Tirzepatyd zapewnia większą redukcję masy ciała (badania SURMOUNT vs STEP), ale może wiązać się z nieco większą utratą masy mięśniowej, dlatego wymaga konsekwentnego treningu oporowego i odpowiedniej podaży białka. Ważne: nietolerancja jednego leku nie oznacza nietolerancji drugiego.
Lek jest narzędziem, nie terapią przyczynową — kluczowa jest trwała zmiana nawyków: odpowiednia podaż białka (1,2–1,5 g/kg należnej masy ciała), rezygnacja z wysoko przetworzonej żywności i słodkich napojów, codzienna aktywność (min. 7 tys. kroków) oraz trening oporowy. Leku nie należy odstawiać gwałtownie, lecz stopniowo zmniejszać dawkę, a po zakończeniu farmakoterapii kontynuować wizyty kontrolne co 3 miesiące przez pierwszy rok. Zgodnie ze stanowiskiem WHO leczenie otyłości ma charakter przewlekły.
„Proszę mniej jeść i więcej się ruszać” – dlaczego to za mało w leczeniu otyłości?
Rola psychodietetyka w leczeniu otyłości. Kiedy sama dieta to za mało?
Jak rozmawiać z dzieckiem o wadze, żeby mu nie zaszkodzić
Otyłość sarkopeniczna u seniorów: groźny niedobór mięśni przy nadmiarze tłuszczu
Modelowanie sylwetki po odchudzaniu. Dlaczego skóra „nie wraca" i co realnie na to pomaga
Jabłko czy gruszka? Dlaczego otyłość u kobiet i mężczyzn to zupełnie inna historia
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
„Proszę mniej jeść i więcej się ruszać” – dlaczego to za mało w leczeniu otyłości?
Rola psychodietetyka w leczeniu otyłości. Kiedy sama dieta to za mało?
Jak rozmawiać z dzieckiem o wadze, żeby mu nie zaszkodzić
Otyłość sarkopeniczna u seniorów: groźny niedobór mięśni przy nadmiarze tłuszczu
Modelowanie sylwetki po odchudzaniu. Dlaczego skóra „nie wraca" i co realnie na to pomaga
Jabłko czy gruszka? Dlaczego otyłość u kobiet i mężczyzn to zupełnie inna historia
„Proszę mniej jeść i więcej się ruszać” – dlaczego to za mało w leczeniu otyłości?
Rola psychodietetyka w leczeniu otyłości. Kiedy sama dieta to za mało?
Jak rozmawiać z dzieckiem o wadze, żeby mu nie zaszkodzić