Zaraz zaczyna się kolejny semestr, a ja już zwyczajnie fizycznie nie dam rady. Mam naderwane więzadła w kolanach, okrutne bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym gdy za bardzo się wychylam do tyłu bądź za długo jestem w pochylonej pozycji (ustąpienie bólu zajmuje nawet 5-10 minut po jednej takiej sytuacji). Już nie wspomnę o jakiś bardziej złożonych siłowych ćwiczeniach. Mam rozszczepienie łuku S1. Próbowałem chodzić na siłownię, ale tam też nie mogę sobie odpocząć, gdy jest już źle, bo prowadzący ma z tym problem, a w przypadku wyboru zajęć drużynowych zwyczajnie takiej możliwości nie mam. Z tego co wiem to, żeby być zwolnionym u mnie na uczelni, muszę mieć zaświadczenie od specjalisty. Czy te objawy są wystarczające, aby jakiś lekarz mi takie zwolnienie wystawił?
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź