„Lex Szarlatan” miało wzmocnić ochronę pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją i osobami oferującymi niesprawdzone terapie. Ustawa nie została jednak podpisana przez prezydenta. Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Jednocześnie zapowiedział własny projekt przepisów przeciwko szarlatanom. Co dalej z ochroną pacjentów?
20 sierpnia 2026 r. prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu tzw. Lex Szarlatan do Trybunału Konstytucyjnego przed podpisaniem ustawy. Oznacza to, że przepisy nie wejdą teraz w życie. Ich dalszy los zależy od rozstrzygnięcia TK.
Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta była przygotowywana z myślą o skuteczniejszej walce z praktykami pseudomedycznymi i dezinformacją medyczną. Chodziło przede wszystkim o sytuacje, w których osoby oferujące niesprawdzone metody leczenia mogą narażać pacjentów na utratę zdrowia, opóźniać właściwą diagnostykę lub nakłaniać ich do rezygnacji z terapii zgodnej z aktualną wiedzą medyczną.
Ustawa miała m.in. definiować praktyki pseudomedyczne. Za takie działania uznawano m.in. oferowanie niesprawdzonych metod leczenia ciężkich lub nieuleczalnych chorób, wprowadzanie pacjentów w błąd co do skuteczności terapii czy prowadzenie działalności leczniczej bez wymaganych uprawnień.
Jednym z najważniejszych elementów zmian miało być także zwiększenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta.
Po zmianach Rzecznik Praw Pacjenta mógłby szybciej reagować na działania potencjalnie zagrażające pacjentom. Chodziło m.in. o możliwość wydawania publicznych ostrzeżeń oraz nakazywania natychmiastowego wstrzymania szkodliwej działalności jeszcze przed zakończeniem postępowania.
Rzecznik miał również zyskać silniejszą pozycję w postępowaniach cywilnych dotyczących naruszeń praw pacjenta.
Przepisy przewidywały także wysokie kary finansowe. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów lub stosowanie praktyk pseudomedycznych kara mogła sięgać 1 mln zł, natomiast za brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta – 100 tys. zł.
Jednym z bardziej dyskutowanych elementów Lex Szarlatan były przepisy dotyczące dezinformacji medycznej.
Projekt zakładał utworzenie jawnego rejestru podmiotów rozpowszechniających dezinformację medyczną w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. W określonych przypadkach użytkownik próbujący wejść na taką stronę mógłby zostać przekierowany do strony Rzecznika Praw Pacjenta z ostrzeżeniem i zweryfikowanymi informacjami zdrowotnymi.
To właśnie zakres tych kompetencji stał się jednym z powodów krytyki ustawy.
Karol Nawrocki podkreślił, że cel ustawy uważa za słuszny, ale zakwestionował część proponowanych środków.
Według prezydenta przepisy mogły zbyt szeroko obejmować różne grupy działalności, a jednocześnie przyznawać Rzecznikowi Praw Pacjenta bardzo daleko idące kompetencje. Wątpliwości dotyczyły m.in. możliwości nakładania kar i blokowania określonych działań jeszcze przed prawomocnym rozstrzygnięciem sądu.
Prezydent wskazywał również na problem udziału niezależnych ekspertów medycznych oraz na ryzyko naruszenia wolności działalności gospodarczej i zasady proporcjonalności. Jego zdaniem decyzje o winie i karze powinny należeć do niezawisłego sądu, a nie być wyłącznie wynikiem decyzji administracyjnej.
– Państwo musi chronić pacjentów przed oszustami, którzy żerują na chorobie i ludzkim strachu – podkreślił prezydent. Jednocześnie zaznaczył, że potrzebne są rozwiązania, które skutecznie uderzą w prawdziwych oszustów, ale nie będą uderzać w uczciwie działające osoby i firmy.
To ważne z punktu widzenia pacjentów: Lex Szarlatan nie zacznie obowiązywać tylko dlatego, że została uchwalona przez parlament.
Prezydent skierował ustawę do TK w ramach kontroli prewencyjnej, czyli przed jej podpisaniem. Trybunał ma ocenić jej zgodność z Konstytucją. Do czasu rozstrzygnięcia nie można więc traktować nowych uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta czy przewidzianych w ustawie kar jako obowiązujących przepisów.
Dalszy los ustawy zależy zatem od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.
Na decyzji o skierowaniu ustawy do TK sprawa się jednak nie kończy. Prezydent zapowiedział własną inicjatywę legislacyjną dotyczącą walki z oszustwami medycznymi.
Projekt zakłada zmianę Kodeksu karnego i wprowadzenie nowego czynu zabronionego. Zgodnie z przedstawionymi założeniami odpowiedzialność karna miałaby dotyczyć osób, które dla zysku lub innych korzyści świadomie zniechęcają pacjentów do leczenia metodami opartymi na wiedzy medycznej. W przypadku najpoważniejszych skutków, włącznie ze śmiercią pacjenta, przewidziano surowe kary, w tym karę pozbawienia wolności.
W tym rozwiązaniu Rzecznik Praw Pacjenta nadal miałby odgrywać ważną rolę, ale działałby w ramach postępowania prowadzonego przez prokuraturę i sąd. O winie i karze miałby decydować niezawisły sąd.
Niezależnie od tego, jak zakończy się sprawa Lex Szarlatan, problem pseudomedycyny pozostaje aktualny.
Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których osoba oferująca „terapię” przekonuje pacjenta, że może zastąpić nią leczenie zalecone przez lekarza. Ryzyko jest szczególnie duże w przypadku chorób przewlekłych, nowotworów i innych poważnych schorzeń, gdy opóźnienie właściwej diagnostyki lub terapii może mieć poważne konsekwencje zdrowotne.
Warto również pamiętać, że ziołolecznictwo, suplementacja czy metody komplementarne nie są automatycznie równoznaczne z pseudomedycyną. Problem zaczyna się wtedy, gdy niesprawdzone metody są przedstawiane jako skuteczne leczenie choroby, a pacjent jest wprowadzany w błąd lub nakłaniany do rezygnacji z terapii opartej na aktualnej wiedzy medycznej.
Na ten moment wiadomo jedno: Lex Szarlatan nie weszło w życie. Ustawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego, a równolegle do parlamentu ma trafić prezydencki projekt dotyczący odpowiedzialności karnej za działania szarlatanów.
Dla pacjentów oznacza to, że walka z pseudomedycyną nadal będzie przedmiotem prac legislacyjnych. Ostateczny kształt nowych przepisów nie jest jeszcze przesądzony.
Znajdź odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania.
Lex Szarlatan to potoczna nazwa ustawy mającej wzmocnić ochronę pacjentów przed pseudomedycyną, dezinformacją medyczną i niesprawdzonymi metodami leczenia. Przepisy miały również rozszerzyć kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta.
Nie. 20 sierpnia 2026 r. prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej, więc przepisy nie obowiązują.
O dalszym losie ustawy zdecyduje Trybunał Konstytucyjny, który ma ocenić jej zgodność z Konstytucją. Jednocześnie prezydent zapowiedział własną inicjatywę legislacyjną dotyczącą odpowiedzialności za oszustwa medyczne.
Farmaceuta nie tylko wyda lek. Resort zdrowia planuje nowe świadczenia w aptekach
Brudna restauracja? Podejrzana żywność? Sanepid przyjmuje zgłoszenia przez mObywatela
Pionierska operacja serca u 2,5-letniego Mikołaja. Lekarze dali mu szansę na nowe życie
Fałszywa refundacja dla pacjentów. Cyberprzestępcy podszywają się pod placówki medyczne
Centralna e-rejestracja rozszerzona. Od 1 sierpnia pacjenci zapiszą się online do kolejnych specjalistów
Prezydent podpisał ustawę antymobbingową. Mobbing w pracy może wpływać na zdrowie psychiczne
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Farmaceuta nie tylko wyda lek. Resort zdrowia planuje nowe świadczenia w aptekach
Brudna restauracja? Podejrzana żywność? Sanepid przyjmuje zgłoszenia przez mObywatela
Pionierska operacja serca u 2,5-letniego Mikołaja. Lekarze dali mu szansę na nowe życie
Fałszywa refundacja dla pacjentów. Cyberprzestępcy podszywają się pod placówki medyczne
Centralna e-rejestracja rozszerzona. Od 1 sierpnia pacjenci zapiszą się online do kolejnych specjalistów
Prezydent podpisał ustawę antymobbingową. Mobbing w pracy może wpływać na zdrowie psychiczne