Utrudnione oddychanie z powodu zalegającej flegmy
Mam utrudnione oddychanie od kilku lat, które stopniowo stawało się coraz bardziej uciążliwe, aż około rok temu pogorszyło się tak, że naprawdę ciężko mi się oddychało. Nie mogłam nawet normalnie mówić, bo szybko brakło mi oddechu (nadal tak jest), budziłam się w nocy z zapchanymi obiema dziurkami w nosie (to też nadal występuje, ale rzadziej). Mam wrażenie, że główną przyczyną tych duszności jest flegma zalegająca w nosie i gardle, którą mam nawet jak nie jestem przeziębiona. Trudno jest ją odkrztusić, zwykle muszę bardzo mocno kaszleć żeby się udało, a jak ją odkaszlnę to tak jakby zaraz tworzyła się nowa.
Brałam z początku leki wykrztuśne, ale nie pomagały. Dziwne jest też to, że prawie nigdy nie mogę jej wydmuchać nosem. Kolor flegmy zwykle jest biały, czasem przezroczysty o żelowej konsystencji albo żółty. Kolejnym objawem jest dziwne uczucie na skórze klatki piersiowej i szyi które często miewam, skóra jest wtedy wrażliwa na dotyk. Czasem też robi mi się słabo. Badania, które miałam robione w poprzednim roku: RTG klatki piersiowej i zatok (oba w normie), testy na alergię (19 próbek, nie wykazały alergii). Jakie choroby wykazują podobne objawy?
Piotr Matysik
lekarz rodzinny, lekarz chorób wewnętrznych
Umów wizytę
Wskazana konsultacja pulmonologiczna ze spirometrią.
Zalecana konsultacja pulmonologiczna.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź