Latem 2024 roku zaczęły się u mnie zaparcia. Po kilku takich epizodach pojawiła się krew w stolcu. Następnie przez około miesiąc nie było żadnego krwawienia, jednak później problem wrócił. Wykonałem wtedy badania – morfologia była prawidłowa, test na krew utajoną również wyszedł dobrze. Lekarz rozpoznał szczelinę odbytu. W maju 2025 roku ponownie pojawiła się świeża krew. Jednego dnia, po epizodzie krwawienia, przy podcieraniu zauważyłem także niewielki skrzep krwi. Ponownie wykonałem badania – wyniki były prawidłowe, a CRP wynosiło poniżej 1 (tak samo jak wcześniej). Latem 2025 roku zdarzały się jeszcze epizody krwawienia, głównie po oddaniu twardego stolca. Zimą 2026 roku zauważałem niewielkie ilości jasnej krwi na stolcu – rzadko, mniej więcej raz w miesiącu. Obecnie nie obserwuję typowego krwawienia. Niedawno zauważyłem mały skrzep krwi unoszący się w sedesie, przy czym dzień wcześniej nie było żadnego krwawienia i nie widziałem nic niepokojącego. Wcześniej miałem też możliwy epizod biegunki, który mógł wiązać się z większym parciem. Na co dzień czuję się dobrze, mam 19 lat i nie mam objawów ogólnych. W rodzinie nie ma historii raka jelita grubego ani polipów (rodzice mają około 50 lat). Jedynym obciążeniem jest choroba choroba Leśniowskiego-Crohna u brata mojego ojca. Mimo tego odczuwam duży niepokój związany z możliwością nowotworu i rozważam wykonanie kolonoskopii, żeby się upewnić i uspokoić. Bardzo boję się raka, panicznie się boję, że umieram i nie wiem, co robić.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź