Potrzebuję porady co zrobić, bo czuję się zagubiona, bardzo proszę o przeczytanie do końca. Od samego początku: mam 23 lata i mam emetofobię (lęk przed "zwracaniem" głównie przez ciężkie chorowite dzieciństwo). Patrzenie na daty produktów, paniczny strach przed jelitówkami i tak dalej... mój chłopak zwracał w kwietniu pierwszy raz po 6 latach bycia razem i od tamtego momentu czuję się strasznie, nie widzieliśmy się 2 tygodnie i już wtedy zaczęłam mieć objawy typu uczucie "łaskotania" w gardle, przełyku coś jak na odruch zwracania, czasem bóle w nadbrzuszu, ale mogłam jeść w miarę normalnie. Później w maju zjedliśmy pizzę i w trakcie jedzenia i po miałam ból w nadbrzuszu znowu (nikomu innemu nic nie było), od tamtego czasu bóle w nadbrzuszu mam codziennie a mamy sierpień, raz jest trochę lepiej i ból nie jest dokuczliwy, a raz gorzej, ból jest typowo uciskowy, tak jakby ktoś przypadkowo uderzył mnie w środek nadbrzusza, gorszy jeśli się przeciągam, odbija mi się często nawet po wodzie niegazowanej i na czczo też się zdarza, po przebudzeniu czasem głośno mi burczy w jelitach, po chwili przestaje, mam też czasem uczucie ssania jakiś czas po posiłku, czasem mam uczucie, żeby odbić powietrze a zamiast powietrza czuję "wodę?" lub coś jakby kwaśnego w przełyku, nie piecze mnie, nie mam zgagi. Mogę zjeść dziś i jutro to samo na śniadanie w takiej samej ilości i wczoraj może boleć bardziej niż dziś, to dosłownie loteria. Zdarzało mi się rzadko w przeszłości, że żołądek bolał głównie przez sytuacje stresowe, ale przechodziło po chwili, a teraz utrzymuję się to już 3 / 4 miesiące około.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź