28 dni temu powinnam dostać miesiączkę (23 X), ale się nie pojawiła. W planowanym terminie (konkretnie 2 dnia planowanej miesiączki) wystąpiło brązowe, delikatne plamienie. Trwało 3 dni. Po tym był spokój. Od 4 dni boli mnie podbrzusze (bardziej opisałaby jako skurcze), bolą jajniki i plecy w dole pleców, mam bolesne i tkliwe piersi, bolą mnie mięśnie i stawy (np. Kłuje mnie w prawym barku czy pod lewą pachą, i po chwili mija), jestem rozdrażniona, nerwowa, senna, wiecznie zmęczona, mam wrażenie, że przytyłam szczególnie w okolicach brzucha, jest mi zimno (szczególnie w dłonie i stopy) i mam uderzenia gorąca — słowem typowe dla mnie objawy miesiączki. A miesiączka się nie pojawiła (następną powinna dostać 27 XI). Wcześniej dostałam miesiączkę z dwutygodniowym opóźnieniem, ale wtedy wystąpiło kilka sytuacji stresowych i tym to sobie tłumaczyłam. Teraz w X (tuż przed planowanym krwawieniem) byłam chora - męczył mnie okropny kaszel (przez 3 tyg), ból gardła, katar i 3 dni gorączka - obyło się bez lekarza, przyjmowałam leki i przeszło. Ciążę wykluczam. Borykam się z niewielką anemią. Czy obecne dolegliwości mogą być zapowiedzią zbliżającej się miesiączki?
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź