Uprawiałam stosunek przerywany bez zabezpieczenia we wtorek, 25 lipca. Owulacje miałam w tych okolicach, możliwe ze dzień/dwa dni potem lub w tył, bądź nawet tego samego dnia, niestety nie jestem pewna. W niedziele 30 lipca z samego rana obudziło mnie plamienie, a więc cztery dni po stosunku. Na początku było brązowe, później stało się czerwone. Okres powinien zacząć się dopiero za około 10 dni, a zawsze mam regularnie, jak już to 2 dni przed lub po terminie. Krwawienie było nawet obfite i czerwone, ale mniej niż normalny okres i nie mam bólu miesiączkowego, gdzie zawsze podczas miesiączki muszę brać mocne leki przeciwbólowe, ból mam nie do zniesienia, a teraz nic. Trwało 2,5 dnia. Później przestało. Czwartego dnia miałam kolejne plamienie krwi co jakiś czas. Wciąż nic mnie nie boli.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź