3 dni miałam kłujący ból w podbrzuszu, nasilający się na przemian to z jednej albo z drugiej strony blisko pachwiny, albo kości biodrowej. Brzuch bardzo wzdęty. W każdym kolejnym dniu ból malał, lecz wciąż był odczuwany jako taki kłujący-przeszywający. Dzisiaj dostałam krwawienia (jakby okres), a ból znacznie się zmniejszył. Okres powinnam dostać dopiero za 7 dni. Czy to możliwe, żeby aż tak się przesunął? I skąd ten ból przed dostaniem krwawienia? Nigdy tak wcześniej nie miałam. Oczywiście wizyta u lekarza ginekologa jest planowana, lecz chciałabym poczekać na ustanie krwawienia. Jednak to wszystko bardzo mnie niepokoi i chciałabym wiedzieć, co może być tego przyczyną? Dodam, że innych objawów nie było, żadnych biegunek, wymiotów, gorączki. Jedynie duże wzdęcia, ból w podbrzuszu i niewielkie zatwardzenie.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź