Wyrwałam świeżo zrobionego paznokcia włącznie z przyczepionym do niego moim normalnym paznokciem, lecz nie oderwał się on cały, tylko jego większa część a reszta jest przyczepiona. Nie było dużego krwawienia, mogłabym powiedzieć, że było minimalne i poleciało z niego trochę ropy. Paznokieć nie boli jakoś mocno. Ranę zdezynfekowałam i posmarowałam trochę pod tym wyrwanym paznokciem maścią, a następnie zawinęłam w jałowy opatrunek. Udać się do kosmetyczki, aby go zdjęła i skróciła mojego naturalnego i tak go zostawić czy może udać się do kosmetyczki, aby zdjęła sztuczny paznokieć i zostawiła go z taką długością, jaką jest, żeby sam rósł, aż urośnie na, tyle że będę mogła go sama skrócić?
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź