Przedwczesny wytrysk to najczęstsze zaburzenie seksualne u mężczyzn. Szacuje się, że dotyczy nawet 30% dorosłych mężczyzn na całym świecie. Mimo swojej powszechności nadal nie jest leczony w pełni skutecznie. Dostępne metody farmakologiczne zapewniają jedynie czasowe wydłużenie czasu do wytrysku i charakteryzują się wysokim odsetkiem nawrotów po zakończeniu terapii.

Fizjologia wytrysku i rola mięśnia opuszkowo-gąbczastego

Co wiemy na dziś o leczeniu przedwczesnego wytrysku botoksem?

Przebieg zabiegu, bezpieczeństwo i profil działań niepożądanych
W poszukiwaniu trwalszego rozwiązania badacze zwrócili uwagę na toksynę botulinową, której zdolność do selektywnego osłabiania aktywności mięśniowej została potwierdzona klinicznie już wiele lat temu. Hipoteza wydaje się logiczna, jednak rzeczywistość kliniczna okazuje się jednak znacznie bardziej złożona, a jej rzetelne przedstawienie jest obowiązkiem wobec pacjenta.
Fizjologia wytrysku i rola mięśnia opuszkowo-gąbczastego
Odruch wytrysku przebiega dwuetapowo. Pierwszy etap polega na przemieszczeniu nasienia z najądrzy i nasieniowodów do tylnego odcinka cewki moczowej. Proces ten jest kontrolowany przez układ współczulny. Drugi etap polega na rytmicznych skurczach mięśni krocza: mięśnia opuszkowo-gąbczastego, mięśnia kulszowo-jamistego oraz mięśnia dźwigacza odbytu. Skurcze te, kontrolowane przez rdzeń kręgowy, odpowiadają za wydalenie nasienia przez cewkę moczową.
Mięsień opuszkowo-gąbczasty otacza opuszkę prącia oraz dystalną część cewki moczowej. Podczas wytrysku kurczy się rytmicznie z częstotliwością około jednego skurczu co 0,8 sekundy. To właśnie te skurcze są odpowiedzialne za odczuwanie orgazmu.
Co wiemy na dziś o leczeniu przedwczesnego wytrysku botoksem?
Do 2025 roku przeprowadzono trzy randomizowane badania kliniczne z grupą placebo, oceniające skuteczność podania toksyny botulinowej typu A do mięśnia opuszkowo-gąbczastego u pacjentów z pierwotnym przedwczesnym wytryskiem. Wyniki badań pozostają jednak niejednoznaczne i właśnie ta rozbieżność stanowi obecnie główny przedmiot dyskusji naukowej.
Równocześnie opublikowano niezależny przegląd systematyczny z metaanalizą, koncentrujący się na bezpieczeństwie i skuteczności terapii. Autorzy potwierdzili, że choć krótkoterminowe wyniki są obiecujące u części pacjentów, efekt terapeutyczny wygasa przed upływem sześciu miesięcy, a obecny poziom dowodów naukowych pozostaje niewystarczający, aby rekomendować rutynowe stosowanie tej metody.
Przebieg zabiegu, bezpieczeństwo i profil działań niepożądanych
W dotychczasowych badaniach klinicznych podanie toksyny botulinowej do mięśnia opuszkowo-gąbczastego wykonywano ambulatoryjnie, w znieczuleniu miejscowym lub krótkotrwałej sedacji. Mięsień lokalizowano palpacyjnie albo pod kontrolą ultrasonografii. Stosowano dawkę 100 jednostek BoNT-A rozcieńczonych w 10 ml soli fizjologicznej, podawaną w kilku punktach iniekcji w obrębie krocza. We wszystkich trzech randomizowanych badaniach kontrolowanych profil bezpieczeństwa oceniono jako korzystny.
Najczęściej obserwowane działania niepożądane obejmowały:
- krwawienie z cewki moczowej, które ustąpiło samoistnie,
- ból lub dyskomfort w miejscu podania preparatu, utrzymujące się przez kilka dni,
- przemijające zaburzenia erekcji, obserwowane sporadycznie i niewywołujące trwałych następstw.
Nie odnotowano przypadków trwałych zaburzeń erekcji, niedrożności cewki moczowej ani nieodwracalnych powikłań neurologicznych. Należy jednak podkreślić, że brak danych z obserwacji przekraczających sześć miesięcy uniemożliwia ocenę bezpieczeństwa wielokrotnie powtarzanych zabiegów.