Byłam dzisiaj na wizycie u psychiatry, dostałam lek Pinexet, bez żadnej diagnozy tylko zostało mi zalecone jak to dawkować, pod koniec wizyty usłyszałam, że to spektrum autyzmu, zignorowano moje wyniki Diva-5, oraz moje inne podejrzenia o dwubiegunówkę, zespół stresu pourazowego (w młodym wieku umarła mi mama i żyłam w ciągłym stresie przez rodzinę od strony mamy). Jestem trochę skołowana, przygotowałam 4 kartki rzeczy, które się pojawiały i dopiero niedawno sobie o tym przypomniałam. Pani lekarz od początku zadecydowała , że mam tylko SPEKTRUM AUTYZMU od pierwszej wizyty, moje ADHD, z którym także się męczę, kompletnie zignorowała. Pani lekarka nie podała przyczyny, co do wyboru leku, ani po co mi on, skoro mówiła, że spektrum autyzmu się nie da wyleczyć. Oprócz tego podejrzewam u siebie zaburzenia osobowości, ale to też zignorowano. Pani mówiła, że wizyta za 4 albo 6 tygodni, ale nie wiem po co. Lekarka też cały czas przepisuje mi TUS, mimo że nie mam z tym problemu, gorzej jest w kryzysie, ale bez problemu wchodzę w interakcje z ludźmi. Dlatego pytam, co mam zrobić z lekami i czy mogę zgłosić reklamację? I czy istnieje jakiś lekarz, który nie przypnie mi łatki TYLKO AUTYZMU? Naprawdę, tym razem miało być inaczej. Także lekarka opierała się na notatce lekarza sprzed roku, który skupił się na czymś innym. Nie dostałam oficjalnej diagnozy, naprawdę jestem zdenerwowana, bo lekarka się spóźniła i wizyta nie trwała 40 minut, tak jak miała....
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź