25 kwietnia uprawiałam stosunek i prezerwatywa niestety pękła, ale została od razu wyjęta i nie doszło do wytrysku. Dostałam miesiączkę 4 dni za wcześnie - 12 maja była ona skąpa z małą ilością skrzepów, wiec zrobiłam test 16 maja i wyszedł negatywny. Później odbyłam stosunki zabezpieczone 30 maja, 6 i 13 czerwca i w międzyczasie 6 czerwca zrobiłam kolejny test, który wyszedł negatywny, lecz nie był na czczo jak poprzedni, ale były one o czułości 10 ml, następnie dostałam krwawienie 9 czerwca 29 dnia cyklu w terminie spodziewanej miesiączki, które było bardzo skąpe - różowo plamisto brunatne bez skrzepów więc zaniepokojona tym zrobiłam test 3 lipca i 8 lipca w (dniu spodziewanej miesiączki) test 3 lipca co prawda robiony wieczorem negatywny, ten 8 lipca teoretycznie też, ale jest bardzo blady cień, teraz miesiączka spóźnia się 2 dzień stąd moje pytanie, ponieważ mam dziwne objawy już od jakiegoś czasu, ale myślałam, że to po prostu jakieś zaburzenia hormonalne. Czy jest możliwa ciąża z 25 kwietnia i na teście po prostu wychodzi efekt hooka przez za duży poziom hormonów? Czy mogłoby chodzić o te późniejsze stosunki, gdzie były zabezpieczone, ale jakimś cudem doszłoby do czegoś? Stresuje się tą całą sytuacją cały czas.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź