Półtora roku temu zaczęłam przyjmować tabletki antykoncepcyjne, żeby zatamować krwawienie, które ciągnęło się od dwóch miesięcy, ale niestety spowodowały jeszcze gorsze krwawienie, więc zrobiono mi testy hormonalne, wyszło, ze mam zawyżony testosteron i narasta mi endometrium, więc dobrano mi inne tabletki, które przyjmowałam około roku, działały super, miałam mniejsze krwawienia, ale wpływały na emocje, jednak wszystko do opanowania w tym temacie. Niestety po około roku rozpoczął mi się poważny stan zapalny w palcach u stóp i stwierdzono, że przez chorobę EDS i skłonności do reumatyzmu nie mogę przyjmować tabletek dwuskladnikowych, bo przyśpieszy mi to reumatyzm.. Więc zmieniono mi na ponowanie tabletki i teraz zaczynam 3 miesiąc. Mocno wpływają na mój nastrój i nie mogę sobie z tym zbytnio poradzić, dodatkowo krwawie między odstawieniami i mam bóle brzucha. Nie wiem co dalej mam z tym wszystkim począć - czy znowu próbować czegoś innego? Moja doktor poleca mi wkładkę domaciczną, ale ja mam 26 lat, nie rodziłam i słyszę opinie, że to bardzo słaby pomysł. Dodatkowo, chciałabym dobrać taką metodę, która będzie wykluczać całkowicie możliwość obumarcia zarodka ze względu na niemożliwość zagnieżdżenia się. Jedyne na co wpadliśmy z mężem to i tabletki i prezerwatywy (jest jednak dość męczące), ale chcielibyśmy znaleźć tabletki które nie będą wpływać na endometrium, choć z drugiej strony rozumiem, że skoro moje endometrium rośnie to może powinnam się na tym skupić. Jeszcze jest pomysł wazektomi, ale nie wiem już co byłoby tu mądre.
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź