Jestem mężczyzną, mam 19 lat i prowadzę zdrowy tryb życia. Przed rozpoczęciem stosowania Ladastenu nie miałem żadnych problemów ze snem — mogłem spać naturalnie nawet do 12 godzin, a średnio spałem około 9–10 godzin na dobę. Przez około 2 miesiące stosowałem rosyjski lek Ladasten. Po kilku tygodniach pojawiły się problemy ze snem, głównie w postaci zbyt wczesnego wybudzania się. Problemy z samym zasypianiem zazwyczaj nie występowały. W trakcie stosowania leku długość snu zmniejszyła się do około 6–8 godzin. Po odstawieniu leku początkowo zauważyłem częściową poprawę — około 2 tygodnie po odstawieniu długość snu wzrosła do około 7–8,5 godziny. Jednak minęły już około 2 miesiące od odstawienia i od ponad miesiąca nie zauważam dalszej wyraźnej poprawy. Około 2 tygodnie temu przyjąłem jedną dawkę Ladastenu. Ta pojedyncza dawka spowodowała jednak wyraźne pogorszenie snu na około tydzień — częste wybudzenia w nocy i skrócenie snu do około 6 godzin. Podczas pierwszego stosowania podobna reakcja pojawiła się dopiero po kilku tygodniach. Czytałem również opisy osób, u których pojedyncza dawka po 2 latach spowodowała kilkudniowe zaburzenia snu. Zastanawiam się, czy może to wskazywać na utrzymującą się zwiększoną wrażliwość układu regulacji snu. Ostatnio udało mi się przespać około 9 godzin, ale miało to miejsce podczas stosowania ashwagandhy przez 2 tygodnie, dlatego nie wiem, czy była to rzeczywista poprawa mojego snu, czy efekt działania tej substancji. Po odstawieniu ashwagandhy pojawiły się u mnie stkutki odstawienia: bóle głowy, pogorszenie snu, zmęczenie oraz częste wybudzenia. Wydaje mi się, że taka reakcja po tylko 2 tygodniach dawkowania jest dziwna i może mieć z tym coś wspólnego. Czy reakcja na pojedynczą dawkę Ladastenu po dłuższej przerwie może wskazywać na utrzymującą się zwiększoną wrażliwość snu?
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź