Dzień dobry, szukam porady i opinii osób, które miały podobną sytuację. Moje hormony (TSH, FT3, FT4) są idealnie w normie, jednak w badaniach krwi wyszedł mi podwyższony ogólny stan zapalny oraz bardzo wysokie anty-TPO. Moje obawy budzi jednak badanie USG i historia biopsji: Przed biopsją miałam w tarczycy 2 guzy. Zrobiono biopsję, ale finalnie nie dała ona żadnego wyniku (była niediagnostyczna). Zaledwie pół roku po biopsji poszłam na kolejne USG i okazało się, że jest już aż 5 guzów. Lekarka stwierdziła, że to normalne i kazała mi przyjść na kolejną kontrolę dopiero za rok. Bardzo się martwię – skoro pierwsza biopsja nic nie wykazała, a w ciągu zaledwie 6 miesięcy liczba zmian tak drastycznie wzrosła, to czy odczekanie roku jest bezpieczne? Czy przy wysokim anty-TPO i stanie zapalnym taki nagły przyrost to mogą być po prostu pseudoguzy zapalne (Hashimoto) mimo prawidłowych hormonów? Czy powinnam pilnie skonsultować to z innym endokrynologiem i powtórzyć biopsję?
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź