Mam pcos i ginekolog zaleciła mi, żebym stosowała antykoncepcję hormonalną w postaci tabletek, żeby "nie męczyć aż tak jajników" dopóki nie będę chciała mieć dziecka. Usłyszałam od mojej prowadzącej ginekolog, że przeważnie powinnam brać placebo, bo to zdrowsze, żeby się oczyszczało endometrium. Jednak wiem, że raczej to jest mocno dyskusyjne, bo ginekolodzy są podzieleni, a bardzo niewygodne jest dla mnie posiadanie krwawienia z odstawienia. Czy mogę ciągiem brać aktywne i się nic nie stanie "niezdrowego" dla organizmu? Albo, czy można by było taką kombinacje w stosowaniu zrobić, że raz na pół roku wezmę placebo?
Odpowiedzi pacjentów
Dodaj odpowiedź