Trudny dzień, napięta rozmowa, wieczorna cisza. Nie czujesz głodu, a jednak po chwili otwierasz szafkę i szukasz „czegoś dobrego”. Jedzenie przynosi ulgę, ale zazwyczaj na krótko. Tak może wyglądać jedzenie emocjonalne – sięganie po pokarm nie z fizjologicznej potrzeby, lecz po to, by poradzić sobie z trudnym przeżyciem.
Niniejszy materiał powstał we współpracy z Novo Nordisk Pharma Sp. z o.o.
Emocje i jedzenie są ze sobą związane od początku życia. Posiłek może oznaczać troskę, nagrodę czy świętowanie. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedzenie staje się głównym sposobem regulowania stresu, smutku, złości, samotności czy nudy.
Badania łączą jedzenie emocjonalne m.in. ze stresem, objawami lękowymi i depresyjnymi oraz mniej korzystnymi wzorcami żywieniowymi. Nie jest ono jednak dowodem „słabej woli”. To wyuczony mechanizm, który wzmacnia się, gdy jedzenie szybko obniża napięcie.
Produkty kojarzone z przyjemnością potrafią na moment odwrócić uwagę od trudnych myśli. Powstaje schemat: emocja, impuls, jedzenie, ulga. Później mogą pojawić się ciężkość, rozczarowanie lub silne poczucie winy, które dokładają więcej napięcia. Tak tworzy się błędne koło, a automatyczna reakcja uruchamia się coraz łatwiej.
Jedzenie emocjonalne nie dotyczy wyłącznie osób chorujących na otyłość. Gdy jednak epizody pojawiają się często i sprzyjają przyjmowaniu nadmiaru energii, mogą utrudniać kontrolę masy ciała oraz realizowanie planu leczenia.
Głód fizyczny zwykle narasta stopniowo i słabnie po najedzeniu. Impuls emocjonalny często pojawia się nagle, domaga się konkretnego produktu i nie zawsze znika mimo pełnego żołądka. Najwięcej mówi kontekst: co wydarzyło się przed jedzeniem, jakie emocje były obecne i co zmieniło się po posiłku.
Pomocny może być także prosty dzienniczek żywieniowy. Obok pory i rodzaju posiłku warto zapisać poziom głodu, sytuację i emocje. Nie chodzi o kontrolowanie każdego kęsa, lecz o zidentyfikowanie chwili, gdy potrzeba psychiczna zostaje pomylona z potrzebą jedzenia.
Surowe zasady, pomijanie posiłków i dzielenie produktów na „dobre” oraz „zakazane” mogą zwiększać napięcie wokół jedzenia. Lepszym początkiem bywa regularność posiłków, pauza przed przekąską i pytanie: „Czego teraz naprawdę potrzebuję?”. Odpowiedzią może być jedzenie, ale czasem będzie nią odpoczynek, rozmowa, ruch, sen albo kilka minut bez bodźców.
Interwencje psychologiczne dotyczące regulacji emocji, nawyków i uważności mogą ograniczać jedzenie emocjonalne, choć nie ma jednej metody dla każdego. Pomocne bywa również świadome jedzenie. Chodzi o poszerzenie repertuaru reakcji, a nie odebranie sobie dotychczasowego „koła ratunkowego”.
Konsultację z psychologiem, psychoterapeutą, psychodietetykiem lub lekarzem warto rozważyć, gdy jedzeniu towarzyszy utrata kontroli, ukrywanie epizodów objadania się albo silny wstyd. Może być wtedy potrzebna diagnostyka pod kątem kompulsywnego objadania się. Celem pomocy nie jest odebranie przyjemności z jedzenia, lecz odzyskanie wyboru i nauczenie się dbania o emocje także w inny sposób.
Niniejszy materiał powstał we współpracy z Novo Nordisk Pharma Sp. z o.o.
Bibliografia:
Serwis HaloDoctor ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny i w żadnym wypadku nie zastępuje konsultacji medycznej. W celu dokładnej diagnozy zalecany jest kontakt z lekarzem. Jeśli jesteś chory, potrzebujesz konsultacji lekarskiej, e‑Recepty lub zwolnienia lekarskiego umów wizytę teraz. Nasi lekarze są do Twojej dyspozycji 24 godziny na dobę!
Dlaczego tak trudno na stałe schudnąć? Lekarz wyjaśnia, jak organizm walczy o odzyskanie wagi
Nowa dawka Wegovy 7,2 mg w Polsce. Dla kogo i jakie efekty?
Otyłość niszczy organizm po cichu. Chirurg bariatryczny wyjaśnia, co dzieje się z narządami